Drukuj!

forum o css
Blog > Komentarze do wpisu

Nie dać się spleenowi

Jesień, przemęczenie, zła pogoda (nie to nie jest reklama środka przeciw przeziębieniu;)), brak perspektywy uciech wiosenno-letnich i wstawanie po ciemaku, u sporej grupy ludzi wywołuje nastrój spleenowy (i nie ma to nic wspólnego ze śledzioną;)). I trudno się właściwie temu dziwić, wszak ileż można trwać w takim zawieszeniu atmosferyczno - rzeczywistościowym. Wpadamy w dołek pełen pesymizmu, mamy wrażenie, że nic nie ma sensu, że wszystko już było. Nie ma perspektyw, nie ma szans, wiec przy okazji nie ma sensu nic robić. Tylko leżeć i zdychać pomału... Bo przecież i tak nic się nie zmieni... Werteryzm w czystej postaci... Lekko pretensjonalny i okropnie posępny...

NIE! Kurczę blade, ja się nie zgadzam i już! Trzeba sobie jakoś pomóc! Jako remedium przedstawiam Państwu ENDORFINY! Tak, to właśnie odpowiedź na całe jesienne zło tego świata! Koniec mędzenia, chlipania, tumiwisizmu i braku światełka w tunelu. Trzeba sobie dostarczyć bodźców powodujących wydzielanie tych małych łobuzów, zwanych hormonem szczęścia. Najprostszym sposobem jest obżeranie się czekoladą i uprawianie seksu. Kolejność dowolna. Można symultanicznie. Skuteczne i miłe! Całkiem dobrze działa tez masaż i promienie ultrafioletowe. I nie kwękać, ze mało słońca! Solarium na oczy nie widzieli? A człowiek naultrafioletowany, rozendorfinowany, ma zawsze większe szanse na seks, a zatem kolejne endorfinki kochane;)! Aerobik ponoć też może się przysłużyć, ale z braku przekonania do wysiłku fizycznego, pominę ten fakt milczeniem. W przypadku braku seksu, nienawiści do czekolady, klaustrofobii solariowej, obrzydzenia na myśl o obcym dotyku masażysty, zawsze zostaje nam papryka chili! Tak! Niektóre przyprawy są równie dobre jak seks...;) Zwłaszcza, gdy zostaną dodane do posiłku przygotowanego przez dobrego i ponętnego kucharza. A posiłek skończy się w łóżku... Oj... coś dziś monotematyczna jestem, a miało być o depresji...;)

wtorek, 23 października 2007, daria_nowak
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/10/23 13:32:00
Mnie chyba taka depresja jesienna dopadła :(( Co gorsze-nie umiem się z niej uwolnić :( Nic mi się nie chce :(
pozdrawiam
-
2007/10/23 13:37:39
Na razie na żadne dołki nie mam czasu, bo do chorej wnusi codziennie jeżdzą. Dziś nie byłam , ale sprawy sołczielniane załatwiałam. Prasowania stertę też zrobiłam , więc sumienie trochę mi się wyciszyło.
-
2007/10/23 13:41:56
Chocolate spree ;)
-
2007/10/23 13:47:56
Seks i czekolada to jest to! Tylko z tą czekoladą nie można przesadzać , bo idzie w d...... i potem jako antydepresant pozostanie tylko obżeranie się czekoladą.Bo panowie to jednak niestety wzrokowcami są!Ale cieszę się ,że innych też TO dopada, bo mnie sumienie gryzło,że zamiast sprzątaniu w domu oddaję się "obijaniu z kąta w kąt", a w pracy (jak widać) czytaniu czyichś blogów.To nie lenistwo to depresja jesienna i chandra egzystencjalna ! O ile lepiej to brzmi!
-
2007/10/23 14:08:23
hmmm... ciężko z tym seksem może być jak jest się 600km od siebie, nie?
ale czekolada - jak najbardziej :))

a o solarium to ostatnio myślę intensywnie, tylko jakoś dojść nie mogę :D
-
2007/10/23 14:11:17
złote myśli się tu widzę pojawiły;)))
seks i czekolada? hmm..niezłe;))
pozdrawiam ciepło!
-
2007/10/23 14:26:54
Świetnie dobrane zdjęcie. Myślę, że w tej sytuacji skusiłbym się na degustację prosto z "talerza". Byłoby dwa w jednym ;)
-
2007/10/23 14:27:26
Ta pierwsza część to o mnie. Niechce mi się więcej pisać.
-
Gość: zuzia, gt50.internetdsl.tpnet.pl
2007/10/23 14:29:16
ja już zaczęłam od połowy tabliczki czekolady...
-
2007/10/23 14:52:39
Papryczka powiadasz? Spróbuję. Dziś zajadałem się papryką. Zwykłą taką bez chili. ;)
-
2007/10/23 15:13:48
A czekolada o smaku chili, o taka? www.lindt.de/chocowelt/hot_chocolate/index.php

a potem slodko-pikantny seks-moze byc w solarium, po fitness klubie;-)
-
2007/10/23 17:34:13
no coz bede wredna i powiem, ze w ramach wykoneczenia na smierc wrednego spleena, od soboty nic innego nie robie, jak sex, sex, sex, zagryzajac dokladnie taka czekolada, jaka zaprezentowala powyzej Tessa ;)))
-
2007/10/23 17:41:08
Mam za sobą szybką jajecznicę z chili, a język mam niewyparzony nadal ! Sex jak połaczenie czekolady z chili ... najchętniej na słonecznej łące ... to ja pójdę po czekoladę z orzechami....zamiast ;)
-
2007/10/23 18:29:42
Wkoło mnie tabuny kurzu, pył osiadł wszędzie, a tu seks i czekolada...
Papryczka niczego sobie, nie powiem...
-
2007/10/23 19:18:41
kucharz w tej potrawie najważniejszym składnikiem:) smacznego:)
-
2007/10/23 19:31:22
i jeszcze jedno: herbatka cynamonowa od razu rozgrzewa, i ciało, i duszę troszkę też :)))
-
2007/10/23 19:58:06
yhmmm...przylazi, nieproszone, niespodziewanie
(no moze nie tak calkiem), zaglada do wszystkich
pokoi w duszy i rozsiada sie tam, gdzie
najmniejsza szansa, na jego wyproszenie
- nicniechcenie :-/
ale mam, mam sposoby :-D
rozsiasc sie wygodnie w fotelu,
w cieplym domu, z lampka wina, wlaczyc dobra
muzyke, albo film, czy tez ksiazke chwycic,
zapalic swieczki, wlac delikatny aromat
do kominka i podgrzewac, podgrzewac...
cialo i dusze.
jesien to dobry czas, aby na chwile
przystanac, zachwycic sie, soba takze :-)



-
2007/10/23 20:05:19
Jak w jakiejś stareńkiej piosence: "i nic mi już nie trzeba" - seks, czekolada i... papryczka;)Przyznaję, że domowe sposoby są najskuteczniejsze jeśli chodzi o leczenie jesiennych smuteczków. Dodałabym tu tylko jedną małą uwagę, aby uważać na proporcje: więcej seksu, żeby spalić pochłonięte czekoladowe kalorie ;)
-
2007/10/23 21:26:03
O depresji miało być, powiadasz... :-)))
-
2007/10/23 22:51:49
Już chciałem się przełamać i napisać o seksie, ale nie dałem sobie rady z wrodzoną nieśmiałścią. W tej sytuacji będzie o szpinaku. Szpinak o temperaturze około 45 stopni układamy sobie na brzuchu, przymykamy oczy i śpiewem wabimy szpinakojada. Musimy się przyłożyć, bo on ma słuch ograniczony: w jednym uchu ma ząbek czosnku, a w drugim rybę. Więc koniecznie altem zwrotki, a w miejsce refrenu pogwizdajki. Da radę doczekać, aż się wyśluzi śluzem letnim pokryty szpinakojad i podejmie trud żelowania szpinaku... Rany, co ja gadam! To tak się objawia przejedzenie buczyną?
-
2007/10/23 23:07:44
moniamarciniora >> czy pocieszy Cię fakt, ze to stan dość normalny i powszechny? Pewnie nie… A może któryś ze wskazanych sposobów pomoże?

hanula1950 >> podziwiam! Trzeba w takim razie ciężką pracę, jako sposób na jesienny spleen dopisać, choć te inne sposoby, chyba jednak przyjemniejsze…;)?

videoblog >> ;)

makowka9 >> idzie, idzie, ale kalorie można spalić podczas seksu:) I kółeczko nam się zgrabnie zamknie:)
Jesteś usprawiedliwiona i nie możesz czynić sobie wyrzutów! Z lenistwem, akurat nie ma to nic wspólnego;) Nic a nic:) To jest moja wersja i w razie czego, postaram się o argumenty;)
-
2007/10/23 23:11:46
kakunia.k >> ja tez. Mimo, że ze trzy solaria mam po drodze. Cóż, jak mi znowu skóra zacznie płatami z twarzy schodzić, a depresja zepchnie na dno;) Wtedy z pewnością odnajdę drogę:) A Ciebie może jakoś zmotywować;)?

chiara76 >> tak jakoś się jesiennie, chandrowo zrobiło, więc musiałam wymyślić remedium na to „całe”;) zło:)

anselmophil >> a na wierzch kleks z czekolady;)! W „międzyczasie” ;) masaż i już depresja Cię nie dopadnie! Słowo skauta;)

harry122 >> no tak, nawet jak się człowiek postara, to niektórych nie rozweseli:(

-
2007/10/23 23:15:21
Zuziu>> ja niestety na razie zgłębiam teorię. Czas na czekoladę przyjdzie jutro:)

roman_j >> co do zwykłej, nie mam wiedzy:) Ale możemy przyjąć, przez aklamację, że jest równie skuteczna;)

tessa37 >> no proszę:)! Genialny pomysł! Czyżby ktoś im powiedział o tych endorfinach wcześniej;)? Jak sadzisz;)?
Tak wszystko na raz? To już chyba musiałby być mega depresyjny dół;)

marga77 >> wredna, to nie:) Ale i tak będę Ci zazdrościć;) Choć, jeden z ostatnich wpisów sugerował lekki dół (aż się bałam pytać!), więc może po prostu zastosowałaś kurację intuicyjnie;)?
-
2007/10/23 23:17:41
chocolate75 >> bo na język to nie działa… Ileż już razy próbowałam i… nic…
Taką z okienkiem? I z całymi orzechami? Miiiiaaauuuu

rest5 >> trzeba mieć jakąś odskocznię;)

dewaluacja >> dziękuję, na razie głoduję…;)

kakunia.k >> albo taka z prawdziwym sokiem malinowym, albo z rumem, albo… ech… Chyba nabrałam ochoty na herbatę:)… może czekoladową;)?
-
2007/10/23 23:20:57
evra.1 >> do opisu dodałabym mruczącego kota i całości nadała tytuł „Raj”:)

beatryks1 >> uwaga trafna, w miarę możliwości zostanie wzięta pod rozwagę:) Tylko, ze możliwości nikłe, na razie dysponuję tylko czekolada;)

abra-kadabra >> tylko troszkę zboczyłam;) z tematu… Tak odrobinę…;)

kroplewski-j >> kiedyś się przemożesz;)))
Choć, jak na mój gust, możesz częściej pisywać o szpinakojadach;)

-
2007/10/24 06:54:56
Skoro dajesz słowo skauta, to wypada mi tylko niezwłocznie wypróbować zalecaną metodę, mimo że depresji nie czuję. Z drugiej strony kto myśli o depresji, kiedy ma taki widok przed sobą? ;)
-
2007/10/24 09:14:58
bingo, dol byl calkiem, calkiem i wlasciwie jeszcze jest, ale tym razem jest to dol egzystencjonalny
-
2007/10/24 10:47:53
no dobrze, policzmy:
seks - oj juz nawet nie pamietam...
czekolada - wole zapomniec...
masazysta - niestety moj jedyny i ukochany jest w Kranicy Gorskiej - Pan Tomek...troszke ma do mnie daleko..
solarium - juz musialam sie pozegnac pare lat temu
no coz dobra i papryka - jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma :)
-
Gość: zuzia, gt50.internetdsl.tpnet.pl
2007/10/24 11:36:59
Dario - tabliczka cała nie pomogła! pomogło spokojne, babskie wypłakanie się i pogaduchy z przyjaciółką! dziś nie patrzyłam już z mordem w oczach (lub zazdrością - do wyboru) na każdą uśmiechniętą osobę, choć do normalności daleko! dziś ciąg dalszy terapii! :)

kroplewski-j>> przed spaniem przeczytałam Twój tekst o szpinakojadach i miałam pokręcone sny. biegałam po lesie i chowałam się przed dziwnymi stworzeniami. :) mam nadzieję, że czujesz się choć odrobinkę winy...
-
2007/10/24 12:17:45
Oj Zuzia - czuję się winnym Twego niepokoju - muszę doobjaśnić. Więc szpinakiem należy się posmarować odtąd dotąd, a szpinakojady się nasuwają bezcieleśnie od stóp, ale dopiero przejściu goleni (one suną, nie idą) i ud zaczynają mlaskać, bo już są bliskie wypasu - to trzeba przetrzymać. Warto przetrzymać, bo premia niewyobrażalna.
-
Gość: zuzia, gt50.internetdsl.tpnet.pl
2007/10/24 12:35:19
Jarku... już słyszę w oddali to mlaskanie... czyli nie ma czego się obawiać! :) cholera - ale mi teraz narobiłeś smaku na ten diabelski szpinak! ;-]]]
-
2007/10/24 13:02:35
kroplewski-j: jak dla mnie to jest wyraźny wpis o seksie. Może ja nienormalna jestem i mi się wszystko kojarzy, ale po tym smarowaniu się szpinakiem odtąd dotąd to bez pudła bede miała sny erotyczne:).

Daria: ty to zawsze apetytu narobisz, no!
-
2007/10/24 14:46:38
Daria, moze byc profilaktycznie;-)
Ze wszystkich w/w czynnikow nejchetniej zrezygnuje z solarium.
Czekolada jest pyszny, wczoraj sobie kupilam, (przez was-wasza wina!) jablko granatu z chili, 70% cacao-pycha (czy to kryptoreklama? a niech tam!).
Kroplewski-j-a co przychodzi, jak sie wysmaruje wlasnie czekolada? Albo bita smietana? ;-)
-
2007/10/24 15:09:07
herbata może być i czekoladowa, byle dobra :))

jak mnie zmotywować....?? najlepiej: podwieźć prosto pod przybytek, wysadzić, dać kopa w dupę :D

ewentualnie jak już naprawdę słońca mi będzie brak (przy tej pogodzie tu nie wiem, jutro, pojutrze...? :P) to zbiorę tyłek w troki i polezę się wygrzać :))
-
2007/10/24 15:36:25
Dario, zgadzam się z Toba w 100%, nie ma nic lepszego od czekolady i seksu. Pozdrawiam.
-
2007/10/24 18:05:09
Tessa --- jak się powleczesz czekoladą, tu i tam się zdobiąc rodzynkami, to przyjdą czekoladojady - one zachodzą od pleców, wpierw muskają plecy między łopatkami swoimi puszystymi brodami, wspinają się niecierpliwym dotykiem na ramiona, zwiedzają szyję i zsuwają się na obojczyki. Jak już tam są, to hop, w czekoladzie się taplać!
O pianie się krępuję pisać - na samą myśl mi zasycha w gardle, bo pianożercy mają zbyt błękitne oczy i pomrukują.
-
2007/10/24 18:28:43
to wybieram bita smietane, bo nie lubie brodatych, za to pomrukujacych niebieskiookich-jak najbardziej;-) Nawet mam taki egzemplarz w domu:-)
-
2007/10/24 19:48:44
anselmophil >> prewencja jest nawet ważniejsza od leczenia;)
Jak skorzystasz - opowiedz o wrażeniach:)

marga77 >> o rany, to jeszcze gorzej;)

karolinosz >> maruda;) Dobrze, ze chociaż na paprykę nie jesteś na przykład uczulona;)

Zuziu>> kolejna skuteczna metoda do stosowania;) Niestety wymaga zgrania w czasie więcej niż dwóch osób;) Ja mam takie spotkanie zaplanowane na czwartek. W planach poza marudzeniem – również znietrzeźwienie w stopniu lekkim;)
-
2007/10/24 19:50:26
kroplewski-j >> ależ z Ciebie czaruś;))))

odwodnik >> jesteś normalna;) Tylko ciii, nic nie mów głośno, bo się Jarek zawstydzi;)

tessa37 >> biorę tę winę na własną klatę;)! Trzeba było ukraść;) Ponoć kradzione nie tuczy;)

kakunia.k >> odmawiam używania tak brutalnych metod nawet w dobrej wierze, w stosunku do koleżanki;) czarownicy! O!

-
2007/10/24 19:51:18
dr555 >> trzeba to sobie tylko jakoś wdrożyć w praktyce;)

kroplewski-j >> matko kochana taplające się czekoladojady opanowały mój skromny umysł;)

tessa37 >> ja z założenia do ekscesów wybieram bitą śmietanę:)

-
Gość: zuzia, gt50.internetdsl.tpnet.pl
2007/10/24 20:07:36
tylko lekkie??? hmm... ja planuję poważne!!! :)

kroplewski>> Ty potworze!!! co Ty z nami tutaj wyrabiasz!!! ;)
-
2007/10/24 21:48:10
Moje Panie - wycofuję się z tej rozmowy, bo się jeszcze w nocy rozkopię, i co! Sypiam w nocnej koszuli i jak to będzie wyglądało!
-
Gość: zuzia, gt50.internetdsl.tpnet.pl
2007/10/24 21:56:57
hmmm... Kroplewski - to żeś zaszalał!!! ;-]]] koszulina - taka obszerna pewnie, co nosili panowie, gdy mieli służące od kąpieli...
-
2007/10/25 11:53:32
Daria,co mi po klacie, a na wlasne biodra wezmiesz?;-P
Masz racje, kradzione nie tuczy, ale ja nie umiem nic ukarsc.
-
2007/10/25 17:47:52
Kroplewski - miało nie być o seksie - a tu takie perwersje - szpinak na brzuchu!
Czekolada tylko gorzka - mleczna nie działa!
Czerwone wino wytrawne wywołuje również podwyższenie poziomu serotoniny (hormonu szczęścia). Osobiście polecam badeński Spätburgunder albo hiszpańskie Gran Reserva). Sport też to czyni. Są dziewczyny w mojej siłowni, które tam przychodzą aby sobie powetować brak orgazmu. Podobno u nich funkcjonuje.