Drukuj!

forum o css
Blog > Komentarze do wpisu

Szlachetne zdrowie i pobudki?

Posła Palikota traktuję jak barwnego motyla polskiej sceny politycznej. Trochę narwaniec, trochę karierowicz, trochę ekscentryk. Nie zmienia to jednak faktu, że takim ludziom łatwiej wyskoczyć z czymś kontrowersyjnym, bo i tak patrzy się na nich z przymrużeniem oka, tak jak na Niesioła, czy Senyszyn. Od czasu, gdy poseł poruszył problem alkoholizmu, uogólniony z czasem do sprawy stanu zdrowia prezydenta, zaczęła się awantura. Święte oburzenie, kancelaria żądająca od prokuratury zajęcia się sprawą, Cymański wychodzący ze studia telewizyjnego, w połowie rozmowy i problem czy zdrowie głowy państwa jest tabu. Przepychanka prawna trochę trwała, ale w końcu prokuratura, acz niechętnie, zając się problemem musi. I właściwie bardzo dobrze, bo w efekcie wszyscy są szczęśliwi. Palikot, bo uważa, że proces da okazję do zasięgnięcia opinii biegłych o stanie zdrowia prezydenta, kancelaria, bo dopięła swego. I tylko ciekawe, co na to prezydent i jak sytuacja ta wpłynie na częstotliwość jego porannych wizyt w warszawskim szpitalu wojskowym i tak już dość regularnych? Mnie zastanawia jedno, jeśli Palikot obstaje przy swoim – to czy „coś wie”, blefuje, czy zwyczajnie chodzi o zasady? Bo, że kancelarii chodzi o zasady, to całkiem prawdopodobne. W demokratycznych państwach rzadko korzysta się z prawa karania za znieważenie najwyższych organów państwowych. Czemu? Ano, jak podkreślają autorzy raportu „"Prawo vs. media" - "Zakaz znieważania najwyższych organów państwowych wykorzystywany był do ograniczania swobody wypowiedzi i represjonowania wypowiedzi krytycznych wobec działalności władz państwowych i jako taki należy do dziedzictwa prawa niedemokratycznego". Nic dodać, nic ująć…

piątek, 18 kwietnia 2008, daria_nowak

Polecane wpisy

  • Bo mam gen

    Bo to jest takie strasznie niesprawiedliwe! Czemu akurat ja mam gen grubej dupy? Czemu muszę pilnować każdego pożartego listka sałaty, a pobyt w Białych stokach

  • „Krwawa zemsta”

    Biorąc pod uwagę drobny fakt, iż cały wieczór ostro imprezowałam, napiszę prawdę… Nabyłam nową Chmielewską, po raz n-ty, z sentymentu i miłości do autorki

  • Turystyka nie wakacyjna

    Kilka dni temu obudził mnie telefon. Łzawe buczenie po drugiej stronie słuchawki, o drugiej w nocy raczej nie zwiastuje nic dobrego. Tak było i tym razem, niest

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
harry122
2008/04/18 13:54:17
Pierwszy!!! Przyszedłem trochę pospamować. Fajny Kocio fajna nocia chyba kocham Palikocia. :)
-
harry122
2008/04/18 14:07:44
Pan prezydent zdrów jak ryba, na umyśle również (chyba)
a że ryba lubi pływać wypił z ranka trochę wina,
tu problemu jest przyczyna
no bo na czczo tak to bywa, że alkohol szybko wpływa
na komórek pracę ranną,
lepiej więc już pić "pod manną"
a czy zdrowia jest tu wina,
czy też może wina wina,
nie rozsądzi tu cyrulik, ni Palikot, ni też Królik
-
2008/04/18 14:39:16
no i nie ma żadnego linku, żebym się w temat wgłębiła :(
zadzwonię wieczorem, ale nie o pośle będę gadać ;)))

Harry, a Ty ile juz wypiłeś, ze wierszem gadasz?

-
ja-zolza
2008/04/18 16:09:40
Wiesz, mnie to już przestaje nawet śmieszyć. Zamiast zająć się poważnymi sprawami, skupiają się nad duperelami. [ups, rymnęło mi się, to przez Harry'ego ;p]
Boskie zdjęcie! :D
-
2008/04/18 17:14:47
Czasami mi się wydaje, że ci wszyscy politycy są w jakiejś zmowie. Niby kilka partii, niby inne ideologie, a cel ten sam, żeby utrzymać się przy żłobie, a ludziom robić wodę z mózgu takimi głupimi tematami jak stan zdrowia prezydenta, strasznie przewrażliwionego na swoim punkcie nota bene. W kraju duża część społeczeństwa żyje w biedzie. Młodzi stad uciekają i raczej nie będą wracać. System emerytalny wisi na włosku, Euro już raczej u nas nie będzie, a pan Palikot, który miał tworzyć przyjazne prawo, porusza temat pijaństwa pana Lecha. Pan Lech poniża się do tego poziomu, obraża się i wytacza proces. Molier w czystej postaci. Żenada. Oto Polska właśnie. Bismarck miał rację mówiąc: -"Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą.". Pozdrawiam.
-
warszawa78
2008/04/18 19:20:12
Ktoś dobrze zauważył - Stan przygotowań do Euro jest katastrofalny (ciągle trąbią o tym w radiu), a ludzie z PO skupiają się na atakowaniu ludzi z PiS, ci drudzy też zresztą nie pozostają dłużni. Żenada.
-
daria_nowak
2008/04/18 22:24:16
harry122
jestem pod wrażeniem:) Talent! Po prostu 'perły przed wieprze';)

marga77
znalazła sie chwila i na omówienie kwestii posła:)

ja-zolza
ale żaden inny temat nie jest tak 'chodliwy';)
Swoja drogą, szczerze przyznam, ze nie widzę nic złego w upublicznianiu kwestii stanu zdrowia osób zajmujących wysokie stanowiska. taki Macierewicz na przykład;)
-
daria_nowak
2008/04/18 22:28:37
anselmophil
niezależnie od przynależności partyjnej - chcą błyszczeć. Na porażkach i problemach nie wyskoczy się w mediach. A zwykła, codzienna praca też nie jest atrakcyjnym tematem. Trzeba więc szukać 'smaczków'. tyle, ze ten mi akurat smakuje i jestem za opublikowaniem raportu o stanie zdrowia głowy państwa. Ciekawam tylko na ile będzie to wiarygodne...

warszawa78
Euro to też popularny temacik. Sensacja, obawa, emocje - a im więcej ponarzekają na stan przygotowań, tym większe będzie zainteresowanie tekstem... A jak jest faktycznie - cholera wie...
-
2008/04/18 22:33:53
nieno, teraz jestem w pełni uświadomiona, dziękuje ślicznie, nie tylko za to :)))
-
daria_nowak
2008/04/18 22:51:41
marga77
za co ty mi, wariacie dziękujesz:)? Byle do czerwca:) A później sierpnia:)
-
2008/04/19 02:02:56
Polityka to dla mnie wogole taka dziwna dziedzina, a moze dyscyplina? Polegajaca na tym, ze dokopuje sie wzajemnie wrogim partiom. Moe i nawet czasem jest to zabawne, popatrzec sobie, jak sie wyzywaja, z tym, ze politycy to chyba maja obowiazek bycia dla obywateli a nie prowadzenia gierek politycznych...No ale ja jestem taka staroswiecka i chyba sie nie znam...
Pozdrowka :)
-
2008/04/19 09:35:54
Widzisz Dario, w krajach o mocnych podwalinach demokratycznych, takich jak chociażby Stany Zjednoczone, czy Anglia, takich smaczków jest o wiele mniej, o ile w ogóle są zauważalne. Polska to specyficzny kraj i na prawdę ciężko jest to wszystko ogarnąć osobie, która zna się trochę na polityce, ale na polityce przez duże P. W Polsce jest cyrk, a nie polityka i taka jest niestety prawda. Co do wiarygodności raportu na temat stanu zdrowia prezydenta, to istnieją dwie możliwości. Albo raport będzie niepełny, albo będzie pełny :) Nikt Lechowi nic nie zrobi i nie udowodni, że coś pominą z jednego powodu: w Polsce Prezydent nie ma obowiązku ujawniania informacji na temat swojego stanu zdrowia. Pozdrawiam.
-
daria_nowak
2008/04/19 11:04:20
dianulka1
może i tak, ale przecież naród lubi igrzyska;)? Czy dużo ludzi zainteresowałoby się rzetelną informacją o postępach w pracy jakiejś komisji? Czy słuchałoby z zapartym tchem zawiłości legislacyjnych? Nie sądzę... To jak z kwestią traktatu. Dużo komentarzy podpisać-nie podpisać, ale o samej treści - to już nie 'bałdzo'. Bo kogo to zainteresuje. Prosty naród musi mieć informację w układzie 'ci są źli, a my jesteśmy dobrzy', bo skomplikowane wywody wymagają czasu, zainteresowania i jednak jakiejś wiedzy... Ileż fajniej i prościej patrzeć jak się leją po mordach;)

anselmophil
nie wiem, czy nasza polityka rożni się bardzo od tej prowadzonej w innych krajach. Od Margi się na przykład dowiedziałam, ze ostatnio głównym tematem u naszych sąsiadów jest głębokość dekoltu pani kanclerz... Też mi 'polityczny problem'...
A gdy oglądałam urywki kampanii prezydenckiej prowadzonej w Stanach miałam nieodparte wrażenie, ze kandydaci zachowują się jak produkt, który chce się sprzedać. Ktoś powinien jeszcze zaśpiewać i zatańczyć, albo pokazać kawałek tyłka...
I sadzę, ze stan zdrowia rządzących powinien być jawny. Po pierwsze urwałyby się spekulacje, a po drugie warto by znać ich stan psychiczny. Bo patrząc na niektóre działania można by uznać, ze nie wszyscy mają zdrowe 'głowy'
-
2008/04/19 11:10:46
swieta prawda, nawet Spiegel o tym pisal :D
www.spiegel.de/panorama/leute/0,1518,547092,00.html
-
wildrose661
2008/04/19 18:19:39
Prezydent z całą świtą, rząd cały, kościół Katolicki, wszystkie izby najwyższe i nieco niższe, sądy, prokuratura, policja, armia - wszystko święte krowy w tej Polsce nie ruszenia, tylko My zwykli zjadacze chleba - poziom podłogi mamy prezentowac i za chłopców do bicia robić? Nie wiem o co chodzi, ale... to już nawet nie jest śmieszne... Ale posła Palikota jakoś lubię :)
-
krotka.linia.zycia
2008/04/19 22:46:04
W polityce jest tylko jedna zasada - wygrać. Reszta nie ma znaczenia.
-
2008/04/20 10:25:13
jestem za jawnoscia w tym temacie,nie spodziewam sie jednak prawdziwej informacji...
-
daria_nowak
2008/04/20 17:20:08
marga77
tez mi poważny problem natury politycznej...;)

wildrose661[/b
tyle, ze w przypadku służb badania psychologiczne chociaż są... To już coś:)
A w przypadku takich posłów - toż połowa na wstępie by uwaliła!

krotka.linia.zycia
niby tak. Nawet po trupach. W końcu liczy się żłób...

szpetna_czterdziestoletnia

allbo z nas straszne pesymistki, albo realistki, bo ja tez nie:)
-
2008/04/21 07:58:31
Powiem tak, jak mówiłem w PRL-u: poszli do wyborów, wybrali, to niech nie zrzędzą. Poprostu tacy jesteśmy my - społeczeństwo, a nie politycy. Trafiło mi się, że miałem kontakty osobiste z kilkunastoma politykami znanymi z telewizora - żadnego bym na imieniny nie zaprosił. No, jest jeden wyjątek, ale on się sam wycofał,choć wierzę, że wróci. Co do dojrzłych demokracji, to darujmy sobie - póki co, to Fotyga nie robi Kaczorowi laski, już nie mówiąc o aferkach obyczajowych w Anglii, czy Francji. Naszych nawet nie stać na smaczne zgorszenie.
-
2008/04/22 08:43:26
Posła Palikota lubię (ale ja jestem nienormalna, bo lubię i Niesiołowskiego i Senyszyn). Lubię po prostu tych, którzy w ogóle czegoś chcą i nie boją się tego wyrażać (obojętnie jakimi środkami). Siły przebicia są różne, ale coś się przynajmniej dzieje. Przecież idea komisji Palikota jest słuszna: jak najszybciej naprawić to, co wcześniej spieprzono. Do tego ruch społeczny wypunktowujący buble prawne. Inną kwestią jest to, czy da się cokolwiek zrobić, zważywszy lekceważący stosunek reszty do działań posła.
A badania zdrowia posłów i rządzących powinny być obowiązkowe (także psychiczne) i upubliczniane. Dla dobra narodu.
-
2008/04/24 09:13:18
Ciekawe, jak to się skończy.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5150557.html

Może Palikot ma rację?
-
daria_nowak
2008/04/24 13:43:17
gabrielle
tu akurat nie w tym rzecz. Kiedyś faktycznie każdy krok głowy państwa związany był z obecnością karetki. Ale od jakiegoś czasu...:
"Art. 5a. 1. Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałkowi Sejmu, Marszałkowi Senatu, Prezesowi Rady Ministrów, małżonkom tych osób oraz członkom rodzin będącym na ich utrzymaniu, przysługuje prawo do świadczeń opieki zdrowotnej w razie nagłego zachorowania lub urazu, wypadku, zatrucia lub konieczności natychmiastowego leczenia szpitalnego.
2. Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Prezesowi Rady Ministrów oraz towarzyszącym im członkom rodzin, a także Marszałkowi Sejmu i Marszałkowi Senatu, prawo do świadczeń opieki leczniczej w zakresie określonym w ust. 1 przysługuje również w trakcie oficjalnych podróży krajowych i zagranicznych oraz oficjalnych wizyt zagranicznych.
3. Członkom personelu dyplomatycznego i konsularnego akredytowanego w Rzeczypospolitej Polskiej i ich rodzinom, w odniesieniu do państw, z którymi zostały podpisane umowy o świadczenie usług medycznych, przysługuje prawo do świadczeń zdrowotnych w zakresie określonym tymi umowami.
4. Świadczenia, o których mowa w ust. 1 3, przysługują niezależnie od świadczeń określonych w przepisach o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i są finansowane z budżetu państwa w części dotyczącej ministra właściwego do spraw wewnętrznych oraz udzielane przez zakłady opieki zdrowotnej tworzone przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych lub przez zakłady opieki zdrowotnej tworzone przez Ministra Obrony Narodowej.
5. Prezes Rady Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, po zasięgnięciu opinii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałka Sejmu i Marszałka Senatu, szczegółowy zakres oraz warunki udzielania świadczeń opieki zdrowotnej, o których mowa w ust. 1, uwzględniając rodzaj udzielanych świadczeń oraz dostęp do uzyskania tych świadczeń"
Tylko, ze "tradycyjnie", "zwyczajowo"... Domagano się. No to i stali, czekając na zbawienie, na wsiakij słuczaj. tyle, ze chętnych do płacenia niet...

rest5
ja tez ich lubię, bo są wyraziści, mówią co myślą i nie 'upolityczniają' się na siłę wygładzając poglądy.
A sama komisja, to rzecz wspaniała w zamyśle! Jestem bardzo za:)

kroplewski-j
mam niejakie podejrzenia, ze mogłaby nie umieć...;)