Drukuj!

forum o css
Blog > Komentarze do wpisu

„Krwawa zemsta”

Biorąc pod uwagę drobny fakt, iż cały wieczór ostro imprezowałam, napiszę prawdę…

Nabyłam nową Chmielewską, po raz n-ty, z sentymentu i miłości do autorki „Lesia”, „Wszystkiego czerwonego” oraz „Ostatniego zdania nieboszczyka”… Na twory lat ubiegłych starałam się nie zwracać żadnej, najmniejszej nawet uwagi, przeczytawszy - wkopując je w głębokie piwnice jestestwa… Jakieś Martusie, jakieś worki i inne debilizmy… Tym razem się, kurwa, nie da, albowiem ostatnia produkcja mnie zabiła. I nie, nie będę damą, poprawną politycznie, gdyż, albowiem, ponieważ, ostra kurwica mną trzęsie. Dzieci do lat 14 niech nie czytają. Powyżej – znają dużo ciekawsze wyrażenia, niż ja – więc niech robią, co chcą.

Otóż Pani Joanna popełniła książkę o dupie. I to bez grama przenośni, czy innego kamuflażu. Całość fabuły plecie się wokół damy, o ilorazie IQ poniżej Gumpa, za to posiadającej cyrkową zdolność kręcenia dupą, który to talent wykorzystuje w celu upolowania małża z mieszkaniem. Naprzeciw niej staje prawowita żona, która postanawia przeczekać debilną kochankę ze śrubą w odwłoku. Kochanka jest kretynką piramidalną, żona jest jeszcze głupsza, choć, jak mniemam, przez Panią Chmielewską planowana była na wzór cnót i zalet wszelakich (jakoś dziwnie przypomina mi samą autorkę z lat młodych, bo chyba jednak nie młodzieńczych, dzieciata już była). Małż rysowany jest jako przedmiot nie podmiot i już sama nie wiem, co jest bardziej żałosne. Dwie kretynki, czy idiota? Właściwie kilku idiotów się tam pojawia i żadnego mi nie jest żal.

Żeby było weselej, na stronach książki, jako rzecze Odwodnik, Pani Chmielewska pisze o gwałcie, jak o rozrywce lekkiej, łatwej i przyjemnej obustronnie. Nie chce mi się na łamach bloga dokonywać głębokiej analizy utworu, tu, na potrzeby własne pozwolę sobie MIEĆ ZDANIE. W razie czego mogę dyskutować…

Niech mi ktoś powie, co za kobieta, człowiek, istota myśląca może afirmować wtórny debilizm, połączony z nieograniczoną chucią, której zachcianki można spełniać wedle widziemisiemu? Za tekst "a nie można jej po prostu zgwałcić??" należałoby ukarać robotami przydrożnymi z młotem w dłoni, albo lać i patrzeć, czy aby autor równo puchnie. Do tego beznadziejnie zakochana baba, pozwala sobą pomiatać do woli, byle portki wróciły na miejsce…

Powiedzieć, że jestem rozczarowana, to mało. Jest mi obrzydliwie. Czuję ogólne fuj do autorki, która mogła wymyślić takie cuda wianki, mieszając z błotem i kobiety i facetów. Każde do imentu. I tym sposobem skończyła się moja miłość i przywiązanie do książek pani Joanny. Bleeee.



poniedziałek, 08 października 2012, daria_nowak

Polecane wpisy

  • Bo mam gen

    Bo to jest takie strasznie niesprawiedliwe! Czemu akurat ja mam gen grubej dupy? Czemu muszę pilnować każdego pożartego listka sałaty, a pobyt w Białych stokach

  • Turystyka nie wakacyjna

    Kilka dni temu obudził mnie telefon. Łzawe buczenie po drugiej stronie słuchawki, o drugiej w nocy raczej nie zwiastuje nic dobrego. Tak było i tym razem, niest

  • Straszny kołtun

    Po dwóch weekendach wyjazdowych jakoś mnie diabli noszą. A tu w pracy być trzeba i nawet konstruktywnie myśleć… Gnieciona wewnętrznym bleee, wynikającym z

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/10/08 22:48:45
Też się rozczarowałam. Mam jeszcze wrażenie, że "dzieło" zostało napisane jakieś 20 lat temu i teraz wyciągnięte na światło dzienne. Do Lesia to mu daleko, ale wszyscy musimy płacić rachunki i może stąd się to wzięło? O perypetiach małżeńskich wypowiadać się nie będzie, bo co stadło to inna historia, ale jeśli chodzi o gwałt - tak, to specyficzny sposób uwodzenia kobiety, za aprobatę którego jeden pan stracił pracę i do tej pory nie wie czemu został tak niesprawiedliwie potraktowany. Ma zresztą sporo zwolenników. Widać taka polska mentalność.
-
daria_nowak
2012/10/08 23:05:15
Snow
Całkiem możliwe, ze trzeba przygotować się do rachunku za ogrzewanie zimą... Ale, ja pierdolę, toż to żenua. Poprzednie książki były tylko słabe. Ta jest zwyczajnie głupia, a do tego powiela schematy tak oklepane, że żal dupę ściska.
Stadło - jasne, ale po jaką cholerę powielać najpłytsze skojarzenia, redukowac istoty myślące do poziomu dupa - hmm... jakby tu aligancko... organy płciowe. Męskie.
A gwałt w tym wszystkim rozwala totalnie... Takie to to w między czasie niewinne... Się trafia...
-
2012/10/09 07:01:08
nie czytałam, nie przeczytam. Dzięki za ochronę moich szarych komórek.. Prawdę powiedziawszy dla mnie Chmielewska stoczyła się już w Byczkach w pomidorach i od tamtej pory jest tylko gorzej. Demencja?
-
hanula1950
2012/10/09 07:16:00
Muszę przeczytać, żeby mieć własne zdanie.
Z tego co napisałaś wnioskuję, że p. Chmielewska już się wyczerpała, pisze na siłę , a może tylko dla kasy, bazuje na popularności dawnych książek.
-
2012/10/09 08:26:04
Twoja recenzja, w przeciwieństwie do książki, jest nawet zabawna:).
Dziękuję. Mnie zatchło, nie skończyłam czytać i trudno mi było trafnie podsumować. Masz rację. Ta ksiązka jest o dupie - niestety. Przerażająco dosłownie.
-
Gość: zuzia, *.um.torun.pl
2012/10/09 08:44:17
ja ostatnio czytałam książkę, którą z zemsty za głupie zakończenie chciałam cichaczem zostawić w pociągu, ale niestety za dużo ludzi siedziało w przedziale i się nie dało. zbyt szanuję książki jako przedmiot by ją po prostu wyrzucić, więc jak będę w okolicach biblioteki to może ją podrzucę tam... brrr
Chmielewskiej mało czytałam, czytałam książkę jej "podopiecznej" Węgiel Martusi - nawet to fajne było. i po TAKIEJ recenzji może na tym poprzestanę?! :P
-
daria_nowak
2012/10/09 09:33:00
Berberys
nie czytaj, albowiem mózg wypłynie Ci uszami. A szkoda, bo umiesz go używać w przyrodzonych mu funkcjach:)

Hanula
Wyczerpała się już jakiś czas temu, ale ten nowo-twór pobił na głowę poprzednie szmirki. Jest wręcz szkodliwy.
-
daria_nowak
2012/10/09 09:35:03
Odwodnik
zmotywowałaś mnie do napisania, bo nie miałam kiedy, a aż mi się na klawiaturę cisnęło:)

Zuzik
Książki rzecz święta, choć moje po kąpielach i zaczytywaniu we wszelkich możliwych okolicznościach przyrody czasem wyglądają jak psu z gardła wyrwane...

poprzestań zdecydowanie, chyba, ze dorwiesz stare książki Chmielewskiej
-
2012/10/09 10:09:43
Dlatego, po ,,byczkach w pomidorach" przestałam kupować chmielewskie nowości i w chwilach smętnych zaczytuję ,,Wszystko czerwone".
-
2012/10/09 11:19:10
Ja się zraziłam czytając "Gwałt" i obiecałam sobie nowych nie czytać bo mi jeszcze "Lesio" zbrzydnie.
-
2012/10/09 13:59:20
Chmielewska najwyraźniej się wypaliła, a to zapewne w dużej mierze przez to, ze zbyt długo jest bez chłopa, choć przyznać uczciwie muszę, ze podarowana mi przez Ciebie książka jej pt. Porwanie, nad którą tez wiele osób wydziwiało, ze denna, milo mnie rozczarowała, a tutaj znowu taki gniot ...
-
Gość: Kasia, *.jmdi.pl
2012/10/10 11:01:28
Wielkie dzięki za ostrzeżenie. A już miałam kupić. I nawet nie chodzi o tę kasę, tylko o żenadę. Poprzednie jej książki też mnie rozczarowały. Więc wracam do serii o Okrętce i Teresce, o Janeczce i Pawełku, do "Wszystko czerwone", "Przeklęta bariera" czy "Najstarsza prawnuczka". W tamtych było dużo postaci z krwi i kości, dużo wątków, jakieś intrygi. Były ciekawe i zabawne. Te ostatnie to dwóch bohaterów na krzyż i jakiś jeden ubożuchny wątek międlony na kilkuset stronach (bo objętościowe te dziełka coraz dłuższe).
-
Gość: zuzia, *.um.torun.pl
2012/10/10 12:59:23
MARGA - a baba bez chłopa to musi być mało kreatywna?
chociaż fakt, muszę przyznać, że w stanie "zakochania" jakoś mam więcej pomysłów na wszystko.... cholera - brakuje mi tego... :/
-
2012/10/10 13:01:04
Prócz kuriozalnych wypowiedzi o gwałcie, Chmielewska pisze o mężu bohaterki (wyjątkowa mierzwa i parszywiec w mojej ocenie), że jest "patologicznym monogamistą" mimo tego, że się "potknął" na Anusi i się z nią "zdrzemnął"( co to za sformułowanie??!). Ciekawa jestem po ilu zdradach chłop przestaje być monogamiczny? Dwie nie wystarczają. Może po siedemdziesięciu siedmiu?
No i z uporem ma tego męża za przyzwoitego człowieka a kochankę za zdzirę. Tfu, na taką przyzwoitość.
-
2012/10/10 13:26:12
sluchajcie, amo ze onaa tak specjalnie, zeby sprowokowac?
-
daria_nowak
2012/10/10 22:29:30
Żadne tam sprowokować. Z każdej strony tryska, że to tak z przekonania, albowiem kochanica głupia, zona czeka i gotuje oraz pracuje 24/7, co jest dobre, małż drzemie monogamicznie z dupami na boku, ale porządny jest...
Normalnie mam retrospekcje z jej lat młodzieńczych, kiedy to pracowała na akord i wracała do domu nocą, po czym natychmiast siadała do deski, a mąż porządnym człowiekiem był, ino awersję do zarabiania czuł. tam też się rozwód pojawił i to jakoś tak, ze niczego się nie spodziewała.
Dla mnie to książka o tym, co by było gdyby postąpiła inaczej.
Afirmacja debilizmu skrajnego. Schematyczne to strasznie, same stereotypy. Literacko - dłużyzny, fatalny język, brak sensu...
Dupa totalna psze Państwa.
-
hanula1950
2012/10/11 16:16:57
Zapraszm do siebie . Są wspomnieniowe zdjęcia.
-
2012/10/12 16:27:58
Wiesz, że aż przeczytam?
Pewnie będę miała zdanie podobne do Twojego, ale zawsze (co dziwne) krytyka książki bardziej mnie do niej popycha niż zachwalanie.
Także zobaczę co tam autorka popełniła.
Choć jak słyszę o takim podejsciu do gwałtu to już mi się nóż w kieszeni otwiera.
-
2012/10/14 23:24:19
Po Byczkach w pomidorach Chmielewskiej nie tykam
-
2012/10/15 15:38:15
Zuzik-
nie musi go miec na stale, wystarczy, zeby byla dopchana ;)))

a na powazniej, w 100% musze sie zgodzic z Daria, choc ksiazki nie czytalam, ale na tyle znam Chmielewska, ze inaczej byc nie moze, jak wlasnie gdyby bylo, jakby babcia miala wasy :/
-
Gość: zuzia, *.aleksandrowkujawski.vectranet.pl
2012/10/15 18:16:41
ech Marguś, Marguś - ja wiele takich "niedopchanych" znam, oj wiele... :/
-
2012/10/15 18:40:01
unikaj Zuzia, uniikaj, jak ognia! :)
-
Gość: zuzia, *.um.torun.pl
2012/10/16 08:14:04
Marguś - nie da się! nawet w robocie takie mam... :/
-
2012/10/16 08:26:45
Zuzik-
zamykaj oczy! Ty tu do mnie przyjedz, zastosuje Ci kuracje Ćintja, na prawde bedzie Ci latwiej ;)))
-
Gość: zuzia, *.um.torun.pl
2012/10/16 10:24:34
a w okolicach Hamburga gdzieś mieszkasz? bo kumpela się tam wyniosła i zapowiedziała mi i reszcie bandy, że jak przed końcem roku do niej nie zajrzymy to ona w styczniu nam "piórka pourywa".... (nie co powyższe znaczy, ale brzmi....)!!
-
2012/10/16 10:35:00
Zuzikniestety, troszke dalej, bo pod Frankfurtem, tym prawdziwym, przyjezdzaj od razu do mnie, bo Hamburg jest brzydki bardzo! :)))
-
2012/11/01 09:44:25
Nie czytałam, już miałam kupić, ale zatrzymały mnie byczki i inne takie, które to nabyłam i w mękach przeczytałam, bom też z miłością do pani Joanny była. Po kolejnym gniocie zaczełam nawet podejrzewać, że to pisanie nie autorki "Lesia", (bo nie mogę uwierzyć że można było tak dobrze, a potem tak beznadziejnie), ale kto inny popełnia te dzieła, a tylko nazwisko jest takie jak dawniej. Odkochała mnie Chmielewska całkowicie, i do końca. Widać, są rzeczy które potrafią i wielką miłość spuścić w prozaicznym wychodku.
-
2012/12/02 05:26:48
Nie wiem, Kochane, co Wy z tym Lesiem, doprawdy. Mam 37 lat i do niedawna nie przeczytałam żadnej powieści Chmielewskiej. Jak ja się uchowałam, prawda?? Że zacytuję moją znajomą. Myślę sobie, co mi tam. Kryminałów nie lubię, surrealistycznych żartów nie lubię, ale tak wszyscy tym Lesiem epatują, to i ja liznę, żeby przynajmniej jakieś zdanie mieć. Wyszperałam na Allegro jakiś w miarę dobry egzemplarz, przyszedł, czytam. Czytam i ziewam, czytam i czekam na ten gejzer humoru, który mi tu obiecywano, a który miał wyskakiwać z każdej strony. A tu nic, no nic. Boże, jaka to nie moja - nomen omen - bajka. Jakie to durne, nawet jako żart, nawet jako przerysowanie, nawet jako mrugnięcie autorki do czytelnika. A tak liczyłam, że po tej pozycji będę miała całą smakowitą listę kąsków do zaliczenia (lubię czytać całościowo autorów). Nic z tego. Lesio przegrał, schowany na mojej prywatnej półce książkowych przycisków do produkcji wafli domowej roboty. Pozdrawiam! PS Uwielbiam za to takie recenzje z jajem, bez tej słodkiej do porzygu poprawności politycznej.
-
Gość: henna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/10/15 19:30:45
Chmielewską kocham, a Lesia - czytałam po raz pierwszy - to głupie cholernie, jaki dorosły człowiek tak się zachowuje? Czytałam po raz drugi - ale to śmieszne, cha,cha,cha.
Jeżeli chodzi o Kręcidupcię - niestety, tacy ludzie są.I mężczyźni, i kobiety. Po prostu tacy są.