Drukuj!

forum o css
Blog > Komentarze do wpisu

3 filmy

Siedziałam w nocy, męczona zapaleniem zatok i zamiast spać użalałam się nad sobą grając w kulki. Telewizor grał sobie w tle, całkiem niezobowiązująco „33 sceny z życia”. Nie powiem, nie od razu się zainteresowałam, chwilę potrwało zanim wciągnęłam się na tyle, by całkiem zapomnieć o kroplach do nosa, chusteczkach oraz olejku sosnowym. Ale gdy już się wciągnęłam to na dobre. Bardzo polecam.

Film jest … „suchy”. Robi niezwykłe wrażenie oglądania cudzego życia, z pewnego dystansu, na zimno, przez szkiełko. Zero sentymentalizmu, zero egzaltacji. Siedź i patrz. Obraz życia rodziny, w obliczu śmierci jednego z jej członków jest żywy, zmienny, straszny, dziwny i niezwykle prawdziwy. Brakuje w nim motywów do których jesteśmy przyzwyczajeni przy tak wzniosłych tematach –filozoficznych przemyśleń, nadmuchania emocjami, wielkich słów i przesłodzonych gestów. Widzimy co dzieje się w rodzinie dotkniętej tragedią, a nie co POWINNO się dziać. Przekaz nie jest złagodzony, owinięty w różowy papier z kokardką. Trochę to przerażające, ale jednocześnie niezwykle autentyczne. Nie oszukujmy się, większość filmów o śmierci sprawia wrażenie, jakby kostucha miała blond pukle do pasa i nosiła różową sukienkę z falbankami. Tu nie. Warto zobaczyć.

Drugi film był kontrastowy. „Amerykańskie ciacho”(oryg. „Spread”) z Ashtonem Kutcherem.

Z założenia film zawiera przesłania - „lepiej biednie, ale szczęśliwie” oraz „kto mieczem wojuje ten od miecza ginie” Fascynujące. Prawdy tak oczywiste dla większości, że nie rozumiem po co się męczyć przez półtorej godziny w celu ich udowodnienia? Poza przesłaniami zasadniczymi są jeszcze poboczne, takie jak: życie żigolaka jest nudne, przewidywalne i puste; ładne ciuchy są ładne; ładni mężczyźni nie muszą być mądrzy, żeby wchodzić w płytkie relacje; ciało może być towarem; fajnie mieć dużą willę, Merca i złotą kartę VISA; kobiety lubią seks; kobiety bardzo lubią dobry seks z ładnymi chłopcami; i tak dalej… Tak naprawdę opowieść ma potencjał. Mogła być cierpka i błyskotliwa. Jest płytka i plastikowa. Hollywoodzka do wyrzygu. Szkoda.

Na odtrutkę zastosowałam „Salę samobójców”, mimo, że mi ją odradzano.

Spostrzeżeń ma kilka. Po pierwsze rośnie nam świetny aktor – Kuba Gierszał. Ma potencjał, ma talent, ma to coś, co przykuwa uwagę widza. Chcę go oglądać. Po drugie – irytuje mnie Roma Gąsiorowska. Zniosłam ją w Pit Bullu (w wersji serialowej), więcej już nie chcę.

Po trzecie – to chyba najlepszy film, jaki widziałam od dawna. Obraz poruszył mnie jako całość. Powściągliwa gra aktorska, wszystkich, poza Jakubem Gierszałem, który niekiedy, w swojej ekspresji ociera się o groteskę. Rewelacyjna muzyka. Doskonałe zdjęcia. Połączenie z animacją komputerową – jako fascynujące dopełnienie przekazu (choć trochę irytował mnie mangowy styl).

Pewną schematyczność traktuję raczej jako zabieg pozwalający na stworzenie opowieści uniwersalnej. O braku więzi, o uzależnieniu od Internetu, o mało istotnych wydarzeniach, które mogą zmienić bieg życia, o ludziach silnych i słabych, mądrych i głupich, wrażliwych i zimnych. I o tym jak to wszystko się ze sobą przeplata. Film można interpretować wielopłaszczyznowo – jednak raczej szeroko. Historia dorastania, życia i śmierci w czasach bez sentymentów, w czasach samotności i wyobcowania, tak nie sprzyjających ludziom wrażliwym. To nie tylko opowieść o dezercji w wirtual, a później w śmierć. To przede wszystkim opowieść o tym, że czasem emocje biorą górę i nie łatwo sobie z nimi radzić. Opowieść o manipulacji, o tym, że uciekamy, ale wciąż brak nam jednego. Więzi, ludzi, poczucia wspólnoty, kontaktu i zrozumienia. Że szukamy wszędzie. Historia dla pokolenia, które nie wyobraża sobie dnia bez dostępu do sieci.

Wszystkie trzy filmy „bolą”. Każdy inaczej. Od „Spread” bolą zęby. Od dwóch pozostałych – dusza.



niedziela, 03 listopada 2013, daria_nowak

Polecane wpisy

  • I że nie dorosnę aż do śmierci

    Zawsze trzeba mieć w sobie trochę z dziecka. Fakt niezbity, w przeciwnym razie bowiem człowiek zatraci radość, pierdolca, głupawki i dystans. A wtedy nic tylko

  • IQ tłumowego

    Do napisania tego tekstu skłonił mnie wczorajszy Marsz Niepodległości. Tekst nie jest krótki, ani odkrywczy, więc zrozumiem jeśli nikt mu nie da rady. Piszę to

  • Być Polką

    Szanować siebie i innych. Dawać z siebie dużo. Pracować nad sobą. Szukać lepszych rozwiązań. Być uczciwą, nie tylko, gdy ktoś patrzy. Myśleć. Pracować. Dyskutow

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
veni23
2013/11/03 08:57:02
Mogę się wymądrzyć tylko o Sali Samobójców, bo reszty nie widziałam ;) Nieżle pokazane było to, czego zwykle nikt nie widzi. OLEWKI rodziców. Ja takie rzeczy widuję często i jak mi jeszcze pokazali w filmie, to szlag mnie trafił.
Chcę kupić młot i walić tych głupich ludzi po głowach, aż dotrze do nich, że sami ponoszą winę za kłopoty swojego dziecka. Tylko, że to jest w Polsce nielegalne, takie bicie ludzi. ...
-
ja-zolza
2013/11/03 09:01:09
Ja z tej trójki widziałam tylko tę środkową produkcję - podzielam w pełni Twoją opinię... :p
Wczoraj widzieliśmy za to "Nietylaknych" i "Kolibra". Widziałaś? :)

P.S.: Jak ja nie cierpię być chora! Marudzę wtedy i użalam się nad sobą masakrycznie ;)
-
2013/11/03 09:22:14
przede wszystkim - co to za chorowanie jest, ja się pytam?
Salę oglądałam z Córexem i uważam za pozycję obowiązkową dla każdego rodzica. Do 33 scen zbieram się od dawna i jakoś nie mogę. Teraz już wiem dlaczego
-
2013/11/03 10:24:53
To dobrze, że Spread nie widziałam. "Sala" jest dla mnie niestrawna z powodu swojej przewidywalności, a 33 sceny..Widziałam kilka razy, może dwa i naprawdę bez żadnej sciemy, bez "idź w stronę światła". Podoba mi się takie podejście.
Jeszcze Melancholię obejrzyj, żeby się dobić ;-)
-
daria_nowak
2013/11/03 10:32:09
Veni23
Mnie uderzyło też to, że rodzice SPRAWIALI WRAŻENIE zaangażowanych, chcących zadziałać - późno, bo późno, ale jednak. I byli w tym tak głupi i nieudolni, że brakowało słów i opadały ręce.

Młot można nabyć... Albo ukraść, jak Lesio Kubajek;)

Zołzik
Jeszcze nie widziałam, wszystko przede mną. Chwilowo nastawiam się na Galerianki.
W ramach choroby potrafię sie z żalu nad sobą popłakać;)
-
daria_nowak
2013/11/03 10:43:12
Berberys
No ja właśnie nie wiem i też mam sporo przeciwko. Wszystko przez te dwa pogrzeby, a szczególnie ten Bydgoski. Zmarzłam to i mam:(

Fakt, rodzice powinni to zobaczyć, najlepiej wespół w zespół z potomstwem z powodów całkiem innych niż artystyczne.
I to nawet Ci, którzy uważają, ze wsio jest okej. A może zwłaszcza oni?
33 ceny są warte każdej sekundy, którą się na nie poświęca. Trudny film, ale bardzo, bardzo dobry.

Angina
Może ta przewidywalność to właśnie uniwersalizm?
Dla mnie ten film nie musi zawierać zaskakującego zakończenia, czy nagłych zwrotów akcji. Opowiada o czymś, z czego niektórzy zdają sobie sprawę, a niektórzy przeżyją szok. I o tych, którzy szoku nie przeżyją bardzo dobrze to świadczy:)

33 - świetne. Bolesne, prawdziwe i bardzo, bardzo dobre!
W takim razie szukam "Melancholii":) Cios za ciosem:)
-
Gość: zuzia, *.aleksandrowkujawski.vectranet.pl
2013/11/03 10:57:40
niestety widziałam z tego zestawu amerykańskiego zakalca i powiem tak - szkoda czasu na niego. ostatni całkiem fajny film jaki widziałam to Don Jon. jak dla mnie to była opowieść o dorastaniu płytkiego chłopca do życia :)
a tak ogólnie to mało kinowa i filmowa jestem...
-
daria_nowak
2013/11/03 11:07:53
Zuzik]/b]
Obejrzenie 3 filmów w jeden weekend, to dla mnie wyczyn:) Normalnie tyle zaliczam w rok:) Niestety - zapalone zatoki nastrajają mnie negatywnie do książek, więc czymś muszę zająć uwagę:)
Te dwa filmy, których nie miałaś okazji obejrzeć polecam z czystym sumieniem.
Podobnie jak "Różę". Też trudna i też warto:)
O "Don Jonie" tylko czytałam, może czas obejrzeć:)
-
2013/11/03 12:03:07
Roma...w reklamie też jest nijaka.
Z dwóch mi znanych zdecydowanie wolę Ligocką.

Zdrowiej.
-
oksyd74
2013/11/03 12:13:45
Hm,nie oglądałam żadnego z nich. Więc w sumie mam prawo się wypowiedzieć, nie? :D Ale się nie wypowiem, żebyś sobie nie pomyślała "Z kim ja się zadaję!!?" :) Ostatni film jaki mnie poruszył to One day, i to był bardzo dobry film:) www.filmweb.pl/film/Jeden+dzie%C5%84-2011-571418#
-
2013/11/03 13:48:50
znaczy duło, jak w Koszalinie na dworcu, w tej Bydgoszczy, zdrowiej Dziewcze Lube! <3

do polskich filmow niestety juz od dluzszego czasu dostepu nie mam, zas Kuczera po prostu nie znosze ... w ramach rozluznienia poroboczego oraz pozniejszych orgii, wrzucilismy sobie z Miskiem DVD, na ktorym smacznie zasnelam ;)))
-
Gość: zuzia, *.aleksandrowkujawski.vectranet.pl
2013/11/03 14:47:46
Don Jon chyba dopiero będzie miał premierę - ja go widziałam na gali otwarcia festiwalu w Toruniu - nie jestem jakąś mega fanką, ale film mi się podobał.
jeżeli chodzi o polskie produkcje, to średnio lubię - nadmiar dramatu i tragedii, straszny pesymizm. Wiele mogę przeczytać, ale oglądać tego nie mam ochoty :P
wczoraj trzy filmy - a co masz dziś w planach?
-
2013/11/03 18:26:35
Pierwszy ogladalam niestety nie od poczatku i bylam troche zdekoncentrowana, musze chyba jeszcze raz.
Drugi zaczelam ogladac, ale nie dalam rady skonczyc...nie wiem co bardziej irytujace Kutcher czy sposob realizacji filmu.
Trzeciego nie mam zamiaru w ogole ogladac, widzialam za to Galerianki i nie bardzo rozumiem o co taki szum...tzn. zjawisko spoleczne-okropne, ale film taki sobie.
-
daria_nowak
2013/11/03 18:42:15
Eldka
aktualnie mi gorzej. Muszę być jutro w robocie, ale po - tuptam do lekarza:(((

Roma ma jakąś manierę, która mnie irytuje. Nawet nie mogę powiedzieć, że położyła tą role. Po prostu zagrała ją po swojemu i to mi wystarcza do bycia na nie.


Oksydek
Nie znasz zasady "nie znam się, to się wypowiem";)?
Łan deja jeszcze nie widziałam, ale coś czuję, że wyląduję na zwolnieniu, więc będzie okazja;)
-
oksyd74
2013/11/03 18:45:20
no właśnie znam te zasadę, dlatego o niej zażartowałam:) a film poruszający, naprawdę:)
-
daria_nowak
2013/11/03 18:46:48
Maga
kiedys Ci opowiem czemu się tak załatwiłam, ale nie oficjalnie;)
Szkoda, bo te akurat warto zobaczyć, tak dla siebie.
Lubię D. Washingtona:)


Zuzia
Dzis w planach wyszła powtórka z "Sali..." i dogorywanie
-
daria_nowak
2013/11/03 18:48:25
Tessa
Pierwszy i trzeci zajebiste. Słowo.
Czemu nie chces obejrzeć "Sali...?

Oksydek
wiem, wiem, sama stosuję z przyjemnością;P
-
2013/11/03 18:55:41
Bo temat za bardzo ruszajacy....jeszcze...i mysle, ze to sie juz nigdy nie zmieni.
-
2013/11/03 18:59:10
I poprawy zdrowka...walnij sobie: podgrzany rum z sokiem z cytryny (a dokladniej z 2-3 cytryn), dodaj miod (jak troche ostygnie i bedzie akurat do picia), mnie pomaga zawsze.
-
daria_nowak
2013/11/03 19:18:13
Tessa
Brzmi pięknie i pewnie bym użyła, gdyby nie to, ze czuję, że to czas na antybiotyk:( Za daleko mi to zaszło... Niemniej przepis zapiszę, bo bardzo dobrze brzmi!
-
daria_nowak
2013/11/03 19:18:49
Tessa
Rozumiem. Przykro mi. W takim razie faktycznie - lepiej nie.
-
2013/11/03 19:44:09
No jak zapaleniowe historie, to faktycznie, bez antybiotyku sie nie obejdzie:(
A przepis polecam, jedna z dobrych rzeczy w spadku po ex-exie;)
Od niego tez nauczylam sie robic (i nie waham uzyc;) Feuerzangenbowle, czyli w uprosczeniu rum lany przez cukrowy stozek na grzane wino. Jeden z nielicznych alhoholowych napojow, ktory moge pic na (pol) slodko;)
-
daria_nowak
2013/11/03 20:05:04
Ja po byłym mam sałatkę obiadową z pekinki, której normalnie w innej postaci staram się unikać:) A tym utrafił w mój gust. Oraz kotleciki kurczacze z żółtym serem. On zaś zupę serkotopioną:) Czyli na coś się nam przydali;)
-
2013/11/03 20:13:19
Kulinarne przepisy to raczej po exie odziedziczylam;) Po ex-exie-rozenanie alkoholowe i dwie torebki Ferré;) I mase bizuterii, ktorej nie nosze, z dwoma wyjatkami;)
A tak na sero, gdyby nie oni,nie byloby mnie tu gdzie jestem, z kim jestem i jaka jestem, wiec w sumie jestem im wdzieczna:)
-
2013/11/03 20:14:25
A przepisem na salatke mozesz sie podzielic, tez nie przepadam za pekinska, ale moze ta mi podejdzie:)
-
2013/11/03 22:06:48
se wyobraz, ze dzisiaj z tego samego powodu, spoznilabym sie na nocna szychte, pozazdroscilam Ci najwyrazniej :)))
siedze ci ja obzarta po dziurki w uszach Miskowa kolacja i paczam na zegar, ktoren mi mowi, ze juz od dziesieciu minut, powinnam siedziec w Smartku i pruc do roboty ...
w dwadziescia minut, w deszczu i wieju, bylam w robocie o czasie i dobrze, bo pracownik sie zbiesil i musialam organizowac od zaraz innego, wprawdzie zdrowie na tym nie ucierpialo, ale ucierpialaby moja reputacja i imie dobre, a to przeciez tak wazne, jak zdrowie jest :)))

zajrzalam na jutuba i oba filmy sa, zatem nadrobie!
-
2013/11/03 23:11:26
Ja oglądałam 1 listopada "chłopiec w pasiastej piżamce", a dziś czytałam wspomnienia r. Hoessa - komendanta obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau - i to są dopiero emocje...
-
veni23
2013/11/04 13:34:29
Oj, "Chłopca w pasiastej piżamie dobrze pamietam". W połowie wiedziałam, jak będzie finał, ale i tak wstrząsający obraz.
-
2013/11/05 14:51:49
Veni,
piękne przesłanie tego filmu: nie czyń drugiemu tego co tobie i twoim bliskim niemiłe. Na własnej skórze bohaterowie doświadczyli bólu straty ukochanego synka w tak nieludzki sposób. Często było tak, że SSmani wykonywali rozkazy na ślepo z automatu, zaczęli myśleć dopiero gdy ktoś z ich najbliższej rodziny ginął. Tylko kiedy do tego doszli siedzieli już we więzieniach i czekali na wyrok kary śmierci.
-
arwen11
2013/11/06 12:23:14
oj to niedobrze, że chorujesz. sama stwierdzam, że do chorowania to trzeba mieć niezłe zdrowie. życzę szybkiego powrotu do zdrowia ;o) a z filmów widziałam tylko ten środkowy - całkiem zabawny ;o)
-
Gość: zuzia, *.aleksandrowkujawski.vectranet.pl
2013/11/06 22:26:05
jak się czujesz? w domu siedzisz?