Drukuj!

forum o css
Blog > Komentarze do wpisu

Naturalne kosmetyki dla zombiaków

Powszechnie wiadomo, że chorowanie bardzo źle wpływa na cerę. Jako, że siedzę w domu już 12 dzień, a lekami piętrzącymi się na moim stoliku można obdzielić dwie średniej wielkości apteki, zaczynam przypominać zombiaka. I nic nie pomaga wrodzona uroda, bo z lustra patrzy na mnie nieboszczka po ekshumacji. Co z tego, że stosunkowo atrakcyjna?

Nie mogąc znieść podupadania urody podjęłam męską decyzję o odrestaurowaniu mordy przy pomocy naturalnych składników już posiadanych, bo wychodzić wciąż nie mogę. To znaczy wyszłam po świece. Ale każdy na moim miejscu by wyszedł po świece przecież. I to blisko było, więc … się nie liczy. Chyba.

Na fejsiku siedząc z nudów znalazłam przepis na cudowną maseczkę. Na trzy konkretnie. Stwierdziłam, że czemu nie, zrobię jedną po drugiej i opiorunuję efektem. Dwie pierwsze zniosłam z godnością, różnicy nie zauważyłam, ale liczę, że działają długofalowo, więc jutro wstanę piękna i powalę blaskiem cery Panią Od Mycia Okien. Co o 7 rano będzie wyczynem wartym opiewania w hymnach. Trzecia zawierać miała napar z zielonej herbaty oraz mąkę ziemniaczaną. Dokonałam rytualnego zaparzenia torebek z herbatą, w czeluściach szafki odnalazłam zakitraną torebkę mąki i przystąpiłam do dzieła. Ostudzonej herbaty wyszedł mi spory naparstek. Dowaliłam dwie łyżeczki mąki. Pomieszałam. Otrzymałam ciało stałe. Zaparzyłam nową herbatę. Dolałam. Wyszła zupa. Dodałam mąki. Maseczkę mogłam kroić. Dodałam naparu… i tak kilka razy. W efekcie maseczką, o dość dziwnej konsystencji, mogłam pokryć całą siebie, koty, przyjaciół z boiska, a niewykluczone, że również pasażerów warszawskiego metra. Wszystkich. Jadących w godzinach szczytu. Oraz ich rodziny. I być może inwentarz.

Nadejszła wiekopomna chwila obłożenia się produktem. Metodą polewania łyżeczką próbowałam równomiernie pokryć twarz. No nie szło. Całość była ni to płynna, ni to stała. Coś jak krochmal. Nalałam sobie głównie do uszu. Nie oto wszak szło, więc zmodyfikowałam metodologię. Po chwili w maseczce była cała łazienka, fragmenty przedpokoju, dwa zaciekawione catus domesticus oraz moje kochane kapcie. Ale się nie poddałam!!! Rozsmarowałam co się dało, okapałam resztę do umywalki i poszłam wysychać. 3 minuty później zaczęłam się kruszyć. Z nieruchomej twarzy osypywały się płaty białego pyłu. W planach miałam 20 minut relaksu, więc zacisnęłam zęby i trwałam. 3 kolejne minuty później poczułam, że coś jest nie halo i nie podobają mi się moje odczucia wewnętrzne. Coś jakby robaczki po mnie pełzały. Nie wyrabiając się na zakrętach pognałam do pokapanej łazienki i w szaleńczym pośpiechu pozbyłam się skorupy z twarzy. Robaczki na szczęście były wytworem chorej wyobraźni, za to czerwone plamy namordne już nie… Teraz dochodzę do siebie i do stanu sprzed maseczki. Wolałam się w wersji żywego trupa.



czwartek, 14 listopada 2013, daria_nowak

Polecane wpisy

  • Tiutiu tiu, tiutiu tiu…

    Ledwie wróciłam do dom i runęłam sprzątać Guciowe szczochy (zdrowieje, ale jeszcze leje), gdy rozdzwonił się telefon. Tiutiu tiu, tiutiu tiu… - Witam Pani

  • Wróżka – udane podejście

    Ostatnio o wróżkowaniu pisałam lata temu . Wówczas, faktycznie, jeden taki obiecał mi tyle, ile nikt nie byłby w stanie mi dać i się uspokoiłam. Aż do zeszłego

  • Ciężka praca zatrudniacza

    W gabinecie, za wielgachnym biurkiem, siedział Najgłówniejszy z Głównych oraz cztery baby - szanowne komisantki, rozlokowane z fantazją – to na kanapie, t

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: zuzia, *.aleksandrowkujawski.vectranet.pl
2013/11/14 21:02:41
kurka - spuścić was dziewczyny na minutę z oka i od razu szał - Bery zaczepia jakichś łysych, Ty nadal chora i jakieś cuda wianki kosmetyczne odstawiasz... no bójta się Boga! na karb choroby składam pomysł by mordować skórę trzema maseczkami pod rząd. jeżeli już, to trzeba było chociaż jedną zrobić na twarz, drugą na dekolt, a trzecią na ręce czy cóś...
-
2013/11/14 21:02:44
Co tam plamy, ważne ze maseczka się zmyła i skóra cała
-
daria_nowak
2013/11/14 21:20:25
Zuzik
No nie możesz nas zostawiać samopas, bo się same złe rzeczy dzieją! Musisz trwać na posterunku i trzymać rękę na pulsie, bo się rozłazimy, jak stare gacie:)
Nie lubię na raczki, bo mi się później wszystko maże i jest obrzydliwaśne!
-
daria_nowak
2013/11/14 21:21:52
Czarna
Dobrze, że o tym nie pomyślałam wcześniej. Znając mnie wizja obłażenia z powłoki wierzchniej byłaby wystarczająco obrazowa, by dostać zawału na miejscu;)
-
2013/11/14 21:41:35
boszsz krochmal na twarz!!!! to już winem lepiej polać
musisz wyzdrowieć, bo Ci sie z tych nudów rzuca na potylicę ;)))))))) jak zaczniesz wyszywać krzyżykami, albo opowiesz jak to miszkanie przywołało Cię fluidami przed zakupem - przysięgam przyjadęi osobiscie zawlokę Cię na piwo do gejowskiej knajpy ;)
-
daria_nowak
2013/11/14 22:02:14
Ber
100 lat temu byłam w gejowskiej knajpie i bardzo mi się podobało:)!

No nosi mnie! Nudzi mi się strasznie, ale wycieczkę na pocztę i po świeczki przypłaciłam prawie życiem, więc jeszcze jestem do niczego.
Ale normalnie skończy się głęboką depresją, jako powikłaniem po zapaleniach
-
Gość: zuzia, *.aleksandrowkujawski.vectranet.pl
2013/11/14 22:34:02
cholera - gdybym wiedziała, to takie piękne sprawozdanie do zrobienia bym Ci podesłała! od trzech dni się z gównem męczę, a tak dla Ciebie to by była miła rozrywka... :P
na łapki zakładam rękawiczki bawełniane.. :)
-
daria_nowak
2013/11/14 22:42:38
Zuź
W rękawiczkach nie strzymię:( się wścieknę natychmiast. To samo ze skarpetkami:(

Cokolwiek bym zrobiła!!!! Już maile po pracownikach współ rozsyłam nawet, do Szefa wydzwaniam... Ludzi na gg zaczepiam (ba! zainstalowałam gg!!!)...Pierdolca dostanę.
-
2013/11/14 23:31:47
Mleko, drożdże, sok z ogórka i buzia jak nowa!
-
daria_nowak
2013/11/14 23:55:48
Mimi
Się już boję normalnie...
-
2013/11/15 05:21:33
a Ty gupia jestes, alkoholu i tlenu u żubrów Ci cza, i juz jestes, jak nowa, za alkohol, jak juz przejde w koncu na te 3/4 etatu, moge ja odpowiadac, przylatam do Cie i sie urzniemy, a pitem wsadze sie do pociagu żubrowego ;)))
-
daria_nowak
2013/11/15 08:30:06
Marga
Ta, do pociągu i później się urżnę z ciocią Ber? Taki jest plan? No to rozpuści mi mózg do końca:P
-
2013/11/15 09:07:24
bardzo dobry plan ;) na pewno na cerę zrobiłoby Ci dobrze ;)
-
bubster
2013/11/15 09:12:48
Nie wiem czy zdrowie pozwala ale dla relaksu to nie lepiej winko?
-
2013/11/15 09:20:56
Bubster - nie wiem, czy Ci sie to podoba, czy nie, ale zdecydowanie należysz do mojej bandy ;)
-
bubster
2013/11/15 09:36:31
A dziękuję bardzo, dziękuję :-)
-
daria_nowak
2013/11/15 10:16:45
Ber
na cerę i osobowość na bank, Gorzej na resztki podupadającego organizmu;) Ale ja się zgadzam, ja popieram, ja wręcz przyklaskuję!

Proszę zwrócić uwagę na niecodzienną zgodność!

-
daria_nowak
2013/11/15 10:18:01
Bubster
Antybiotyk odstawiłam, zatem mogę wszystko!
Mogę winko, mogę! Chcę, a nawet pragnę. Skoczę do sklepu po farbę do łba i butelkę! To też jest dobry plan
Bandyta...;)
-
daria_nowak
2013/11/15 10:30:40
P.S.
Pani Beatka powitała mnie dziś okrzykiem: "O, jak ładnie Pani wygląda!"
zatem albo
a) moja powalająca uroda, jest tak powalająca, ze jednostki postronne uważają, ze dobrze wyglądam, niezależnie od tego, jak wyglądam
albo
b) krochmal zadziałał. Oraz dwie pozostałe maseczki.
-
2013/11/15 10:46:41
już ostatnio w żubrowni rzeklas, ze Ci mozg zlasowalo i jakosc nikt uszczerbku na niczym nie posiadl ;)))
-
daria_nowak
2013/11/15 10:54:04
Marga
na szczęście zlasowanie mi mija okresowo oraz pod wpływem różnych poglądów. Jak wpływa to mi się kręgosłup prostuje, a rozum wraca ze stref erogennych do głowy!


Widać tlen, martini i żubry lasują mnie najmocniej:P
Bo Wy to mi akurat robicie bardzo dobrze:)
-
bubster
2013/11/15 11:13:08
winko, świeży kolor na głowie... czegoż więcej chcieć!
-
2013/11/15 16:39:06
osobiscie zadnego uszczerbku na Twoim umysle, ani fizjonomii, nie auwazylam, wiec twierdze, ze se wmawiasz, zarowno zlasowany mozg, jak i zombiaczke :)))
-
daria_nowak
2013/11/15 16:56:56
Bubster
Raj mam znaczy?
A widziałeś stan mojego konta;))))?
-
daria_nowak
2013/11/15 16:57:41
Marga
bo się mało odzywam zazwyczaj;) To pewnie dlatego:PPPP
Obie takie milczące jesteśmy bardziej...;)
-
2013/11/15 17:43:58
no, jak dwa groby w jednym, takie milczace :D
-
bubster
2013/11/15 18:34:45
To po co patrzysz na stan konta :-P
Miałaś się relaksować!
-
2013/11/15 23:52:20
A koty, jak? Tez wypieknialy;)
Kiedys, wieeeeki temu sie bawilam w domowe srodki upiekszajace, cos mi sie ugotowany rozgnieciony ziemniak kojarzy, z oliwka bodajze...Ale krochmal to faktycznie hardcore...ale moze po prostu taka komasacja skrobii ma dac piorunujacy efekt;)
Teraz stawiam na gotowe produkty, mam zapas i ciagle zapominam ich uzywac, najczesciej tez sie za nie lapie, kiedy jestem chora i za dlugo siedze w domu;) Czyli praktycznie nigdy;)
-
2013/11/16 06:39:26
wiesz co Daria. Zostałam zainspirowana pomysłem na nudę rekonwalescencyjną. Wymyśl sobie zajebiste życie i pisz o nim bloga w komentarzach u innych. Doświadczaj wszystkiego co oni lepiej i bardziej.
Aaaa.. Ty nie musisz ;) Ty masz swoje własne życie dość ciekawe ;) No nic. Pobite gary ;)))
-
2013/11/16 07:34:51
a co Ty tam sie Berberys znasz, a do tego z ta kuchenna psychologia wylatasz tu! Daria ma chujowe zycie, wiecznie chora, NIE BIEGA, nikt jej nie kocha i bulek nie kupuje, uzywa kosmetykow, nie ma zeza, jest duza, w robobocie to dla niej naklejaja majle na znaczki itede, itepe, ilalala... jak Ci malo, to ja moge jeszcze :)))))))))))))))))
-
2013/11/16 08:21:02
Marguś Ty mnie chcesz powiedzieć, że jak ponastawiałam na Wasz przyjazd w kuchni tych książek psychiatrycznych, to sie nie liczy? Hm.... I co ja teraz zrobię? Nawet zmyślać zbyt gładko nie umiem ;)))
-
2013/11/16 08:24:44
a jakze, na pokaz ponastawialas i po angielsku tez udajesz, ze plynnie mowisz ;)))))))
-
Gość: zuzia, *.aleksandrowkujawski.vectranet.pl
2013/11/16 14:59:08
jak nakładałam na facjatkę dziś maseczkę błotną, to pomyślałam o Tobie..
rozumiem, że powoli lepiej się czujesz, bo widzę, że zaczynasz trochę wychodzić do ludzi. co do pierdolca to niestety rozumiem. jakoś tam rozumiem zaczepianie na gg ludzi, ale dobrze, że nie doszło do zapisywania się na czaty i portale randkowe... ;)
-
2014/09/14 12:55:14
Czyli wniosek jest tak, że najlepiej raz na parę lat wynająć kontener samochodowy, pojechać na wschód i kupić kosmetyków po dach małych producentów? Bo dla mnie winne są koncerny...