Zakładki:
. GANG PACZĄCYCH CZAROWNIC
. GANG SYNOWYCH
0. Moje szablony
1. Zawsze:)
2. Na dobry dzień
3. Deser
4. Koty i psy
5. Tematyczne
6. Inne

Drukuj!

forum o css
poniedziałek, 29 listopada 2010

Jest sobie mały duo-kraik z wielkimi tradycjami. Pierwsi zbudowali pancerny statek wojenny; zanim Gutenberg wymyślił druk, skonstruowali metalowe ruchome czcionki do publikacji tekstów. Mieli genialny jedwab, wachlarze i papier. A później wszystko się zmieniło. Okupowali ich Chińczycy, niewoliła Japonia, wkroczyła Armia Czerwona i wojska Stanów Zjednoczonych.

Teraz podział, na skutek chęci rozszerzania sfery wpływów, uczynił jeden kraik jednym z najbiedniejszych, drugi jednym z najbogatszych.

Korea Północna i Południowa... Strzały na Yeonpeong-meon.

Przed laty konflikt koreański doprowadził do śmierci tysięcy ludzi, zaostrzył wyścig zbrojeń, przybliżył wizję konfliktu nuklearnego, wzmocnił Pakt Północnoatlantycki i podbił międzynarodowe akcje Japonii. A teraz?

Mój przyjaciel, mający sporo do powiedzenia w temacie, mówi mi, że nie wierzy w konflikt, że to co się stało, to takie zaczepne działanie, mające doprowadzić do poddania się Korei Południowej, tak by wnuk Kim Ir Sena wyszedł z twarzą i nie trafił do więzienia.

W sumie siła Korei Północnej jest niewielka. Sama Korea Południowa, doposażona sprzętem i technologią amerykańską byłaby w stanie szybko pokonać Północ. Tych biednych, zrozpaczonych ludzi, dla których głód stanowi problemem codzienny... Oczywiście nie ich wielkich, kolejnych wodzów.

A problem wciąż ulega zaostrzeniu… Czy mamy do czynienia ze zwykłym szantażem? Północ straszy, żąda pomocy i potwierdza swoją nietykalność? „Łapówa” za spokój?

 

Dziękuję Kris.mm, za inspirującą opowieść i dziękuję za pomoc:)

 

20:53, daria_nowak , zadumki
Link Komentarze (23) »
sobota, 27 listopada 2010

W oczekiwaniu na informacje Koreańskie (zapytałam mądrego człeka, co by durnia z siebie nie zrobić) postanowiłam ruszyć odwłok i coś ugotować. Po produkcji obiadu i przyszykowaniu wszystkiego na jutro, miałam wenę na sprawy drobne: loty ptasie…, piwo i krążki cebulowe. Przepis interesował mnie już jakiś czas temu, postanowiłam więc sprawdzić jakie to to jest i… Zawiodłam się, częściowo.

Przepis jest tu i lojalnie uprzedzam – do całości konieczne jest piwo. Właściwie zaczynamy od piwa, a ewentualnym dodatkiem są krążki:).

Robota żadna, gdyby nie drobiazg. Smakują w pubie po 3 piwie oraz w domu na ciepło. Na zimno są tłuste, niejadalne i nawet trzecie piwo nie pomaga. Zatem należy podstępnie ustawić jednostkę, która nam się naraziła, co by smażyła krążki na bieżąco, samemu zaś rozwalić się wygodnie w pokoju z meczem w TV, czy inną książką. Nie smażyć samemu, bo nie zjemy ani kawałka! Albowiem niestety – zabawa zabiera czas…

Polecam zatem średnio i tylko po spełnieniu powyższych warunków… Ale i tak… smacznego:)

 

21:48, daria_nowak , Jedzonko
Link Komentarze (13) »
środa, 24 listopada 2010

Wybrany przez przypadek prezydent, zachował się z klasą i zaprosił gen. Jaruzelskiego do Rady Bezpieczeństwa Narodowego, której spotkanie poświęcono kontaktom Moskwa – Warszawa, i kwestii wizyty prezydenta Miedwiediewa. Do tego, bezczelnie, zaprosił jeszcze Kwaśniewskiego, Cimoszewicza i Oleksego. Jak śmiał? Przypadkowiec jeden?

I nie ważne, że Komorowski zaprosił WSZYSTKICH byłych prezydentów i premierów z czasów po okrągłym stole. Nie ważne, że to gest, niewiele znaczący, ale ważny w polityce gest. Ważne i sporne jest to, że Jaruzelski dostał zaproszenie, zamiast kulki w łeb...

A czemu miał nie dostać? Na jakiej podstawie powinien być wyłączony? Był prezydentem wybranym po okrągłym stole? Był. Miał szerokie kontakty w Rosji? Miał. A jak wiadomo, w gruncie rzeczy – na wschodzie bez zmian;). Kryteria zaproszenia są jasne? Są. To o co szum?

Czego my właściwie chcemy? Czemu niknie temat spotkania, a przewodnim problemem staje się kto i z kim? Czemu walczymy z historią? Jakim prawem uważamy się za wszechwiedzących? Opinii tyle, co dup. A każda dupa najważniejsza.

Ale… najłatwiej nam zmieniać historię. Co dzień piszemy ją na nowo. Co dzień zapominamy jak to było. Co dzień coraz mocniej w to wierzymy.

Komorowski mi zaimponował, kontrowersyjna decyzja, wzięta na klatę. Pierwszy, oby nie ostatni raz…

A PiSki, njiech szczekają dalej.

rzez przypadek prezydent, zachował się z klasą i zaprosił gen. Jaruzelskiego do Rady Bezpieczeństwa Narodowego, której spotkanie poświęcono kontaktom Moskwa – Warszawa, i kwestii wizyty prezydenta Miedwiediewa. Do tego, bezczelnie, zaprosił jeszcze Kwaśniewskiego, Cimoszewicza i Oleksego. Jak śmiał? Przypadkowiec jeden?

I nie ważne, że Komorowski zaprosił WSZYSTKICH byłych prezydentów i premierów z czasów po okrągłym stole. Nie ważne, że to gest, niewiele znaczący, ale ważny w polityce gest. Ważne i sporne jest to, że Jaruzelski dostał zaproszenie...

A czemu miał nie dostać? Na jakiej podstawie powinien być wyłączony? Był prezydentem wybranym po okrągłym stole? Był. Miał szerokie kontakty w Rosji? Miał. A jak wiadomo, w gruncie rzeczy – na wschodzie bez zmian;). Kryteria zaproszenia są jasne? Są. To o co szum?

Czego my właściwie chcemy? Czemu walczymy z historią? Jakim prawem uważamy się za wszechwiedzących? Opinii tyle, co dup. A każda dupa najważniejsza. Ale… najłatwiej zmieniać historię. Co dzień piszemy ją na nowo. Co dzień zapominamy jak to było. Co dzień coraz mocniej w to wierzymy.

Komorowski mi zaimponował. Pierwszy, oby nie ostatni raz…

Bardzo szanuję generała Jaruzelskiego. To niezwykle kulturalny i inteligentny człowiek. Rządził w czasach, które tylko niektórzy z nas pamiętają, a jeszcze mniejsza garstka wie jakie

Wybrany przez przypadek prezydent, zachował się z klasą i zaprosił gen. Jaruzelskiego do Rady Bezpieczeństwa Narodowego, której spotkanie poświęcono kontaktom Moskwa – Warszawa, i kwestii wizyty prezydenta Miedwiediewa. Do tego, bezczelnie, zaprosił jeszcze Kwaśniewskiego, Cimoszewicza i Oleksego. Jak śmiał? Przypadkowiec jeden?

I nie ważne, że Komorowski zaprosił WSZYSTKICH byłych prezydentów i premierów z czasów po okrągłym stole. Nie ważne, że to gest, niewiele znaczący, ale ważny w polityce gest. Ważne i sporne jest to, że Jaruzelski dostał zaproszenie...

A czemu miał nie dostać? Na jakiej podstawie powinien być wyłączony? Był prezydentem wybranym po okrągłym stole? Był. Miał szerokie kontakty w Rosji? Miał. A jak wiadomo, w gruncie rzeczy – na wschodzie bez zmian;). Kryteria zaproszenia są jasne? Są. To o co szum?

Czego my właściwie chcemy? Czemu walczymy z historią? Jakim prawem uważamy się za wszechwiedzących? Opinii tyle, co dup. A każda dupa najważniejsza. Ale… najłatwiej zmieniać historię. Co dzień piszemy ją na nowo. Co dzień zapominamy jak to było. Co dzień coraz mocniej w to wierzymy.

Komorowski mi zaimponował. Pierwszy, oby nie ostatni raz…

 

 

Bardzo szanuję generała Jaruzelskiego. To niezwykle kulturalny i inteligentny człowiek. Rządził w czasach, które tylko niektórzy z nas pamiętają, a jeszcze mniejsza garstka wie jakie były problemy, niemożliwości i siły wyższe. Nie to jednak determinuje moje całkowite poparcie dla zaproszenia. Ja zwyczajnie uważam, ze trzeba być fair, decyzje mają być jasne, bez wyjątków, chybów i alów.

Iważne nawet, ze Kaczyński obrażony na Komorowskiego, za to, ze z nim przegrał wali focha. Problemem stał się sam Jaruzelski.

 

 

 

I nie ważne, czy Olejniczak kichnął, Tusk pokazła kieł, czy Komorowski źle akcentuje. Pieniactwo stanowi podstawę medialnej aktywności.

Po tym jak prezio obraził się na świat i okolice i wystąpił ostentacyjnie i z przytupem z Rady Bezpieczeństwa Narodowego znienawidzony ten organ solą w oku mu jest. Bo dyshonor wrócić, a tam takie fajne rzeczy się dzieją!

 

były problemy, niemożliwości i siły wyższe. Nie to jednak determinuje moje całkowite poparcie dla zaproszenia. Ja zwyczajnie uważam, ze trzeba być fair, decyzje mają być jasne, bez wyjątków, chybów i alów.

Iważne nawet, ze Kaczyński obrażony na Komorowskiego, za to, ze z nim przegrał wali focha. Problemem stał się sam Jaruzelski.

I nie ważne, czy Olejniczak kichnął, Tusk pokazła kieł, czy Komorowski źle akcentuje. Pieniactwo stanowi podstawę medialnej aktywności.

Po tym jak prezio obraził się na świat i okolice i wystąpił ostentacyjnie i z przytupem z Rady Bezpieczeństwa Narodowego znienawidzony ten organ solą w oku mu jest. Bo dyshonor wrócić, a tam takie fajne rzeczy się dzieją!

23:34, daria_nowak
Link Komentarze (15) »
poniedziałek, 22 listopada 2010

Jako jednostka świadoma oraz upolityczniona miałam niecny plan głębokiego przemyślenia wyboru kandydatów w obecnych wyborach. W końcu wybieraliśmy sukmanę, a nie koszulę. Plan zakładał wizyty, rozmowy, uświadamiania, szereg podchwytliwych pytań oraz aktywność ogólną. Co mi z tego wyszło, aż głupio się przyznać. Zaanektowała mnie praca i zwyczajne życie. Jedno i drugie w stopniu obezwładniającym na tyle, że cudem znajdowałam czas na sen.

I właśnie tu, niniejszym muszę się pokajać.

Zawsze zaangażowana, z pełnią wiedzy w temacie, przygotowana do "zajęć", poza prezydentem miasta wybierałam na chybił – trafił. Znałam tylko ugrupowanie, któremu chcę udzielić poparcia i na tyle. Reszta? Hmmm, wybierałam baby o konkretnym imieniu. Kryterium równie dobre, jak każde inne, przy zerowej wiedzy. Upiekło mi się, bo w tych wyborach, de facto głosuje się na partię, a nie ludzia. Ale nie róbcie tak w domu. Ja na przykład strasznie się tego wstydzę. I wiem, że mam czego...

 

21:51, daria_nowak
Link Komentarze (19) »
piątek, 19 listopada 2010

Wybaczcie, że na łamach bloga wracam do sprw damsko - męskich, mimo, że obiecywałam... Ale cóż. To jest chyba najlepsze miejsce. Nie dzwoń, nie pisz. Proszę. To, że nowostka to nie to, to naprawdę nie moja wina. Wybaczyłam, proszę o wybaczenie. Nie chcij więcej. Namiastki? To zawsze możesz skończyć, choć wiem, że to też kosztuje. Znów gówienko. Ech...

Dorota, to dobry człowiek, tylko w nią uwierz...

23:51, daria_nowak
Link Komentarze (30) »
 
1 , 2