Zakładki:
. GANG PACZĄCYCH CZAROWNIC
. GANG SYNOWYCH
0. Moje szablony
1. Zawsze:)
2. Na dobry dzień
3. Deser
4. Koty i psy
5. Tematyczne
6. Inne

Drukuj!

forum o css
sobota, 30 grudnia 2006

 Rok jak rok… Kolejny. Pracowo- awans. Finansowo- podwyżka. Politycznie- porażka. Zdrowotnie- dobrze. Rodzinnie- o jedną mniej. Zwierzęco – mniej i wyrównano. Przyjacielsko- pewnie, stabilnie, jak w banku. Emocjonalnie – huśtawka. Uczuciowo- melanż.

Ten rok był patchworkiem. Kawałki starych szmat, ciągnących się za mną, wplecione w zupełne nowości i zaskoczenia. Łzy radości zrównoważone przez łzy smutku. Oczekiwania zawiedzione, zrównoważone nagłymi łutami szczęścia. Co powiedzieć? Dobrze było i było fatalnie. Czego życzyć? Hmmm… Wszystkim, których lubię, cenię, którzy budzą we mnie pozytywne odczucia, poza standardowym zestawem zdrowia_szczęścia_i_pomyślności, życzę radości. Życzę też rozumienia. Nie wiedzy, a właśnie rozumienia. Życzę poszukiwania. I znajdowania. Życzę chęci. Do bycia. Optymizmu, który porwie falą i utopi czarnowidztwo. Życzę –  powodzenia ogólnego. Równowagi między złym i dobrym. Ze wskazaniem na to dobre;). Tak mało i tak wiele. Natomiast, z dziką radością i wrednym chichotem czarownicy – tym, którzy doprowadzają mnie do szewskiej pasji, życzę, żeby się dowiedzieli jak głęboko mam ich w dolnych rejonach „osobowości”;) Aż szkoda, ze tego nie przeczytają:)

I tym pozytywnym akcentem- całuję noworocznie:) i idę wyglądać, czy ten nowy rok nie przybył już przypadkiem jakoś chyłkiem:)

 

Jeśli kiedyś stanę się mentorska, ale jednocześnie słodko-bzdziąco pobłażliwa, lekko akcentująca swoją wyższość, uprzejmie proszę – dobijcie mnie!

 

 mentor (Europa) (gr. Méntor) 1. mit. gr. przyjaciel Odyseusza zajmujący się wychowaniem jego syna Telemacha; …. 2. przen. wychowawca, doświadczony doradca, przywódca duchowy. 3. pot. osoba lubiąca pouczać innych; mentorski pouczający, moralizatorski.

pobłażliwy (Wilga) Ia, ~wi 1. ‘skłonny do pobłażania; wyrozumiały, tolerancyjny’ 2. ‘będący wyrazem, świadectwem pobłażania’

wyższość (Wilga) rz. ż IVa, blm ‘większa wartość, większe znaczenie; przewaga’
za portal wiedzy

 

 

08:26, daria_nowak , a bo tak!
Link Komentarze (12) »
piątek, 29 grudnia 2006

  Jutro zapowiada się dzień pełen wrażeń. Sesja do bajkowego dyplomu sławnej Pani O!!! W planach 5 zdjęć docelowych, co wymaga wykonania 500 do wyboru. W planach również zdjęcia w różnym stopniu negliżowe i erotyczno-chutliwe. Studio wynajęte na 6 godzin. Spis rzeczy do zabrania w komputerze kończy się zdaniem budzącym odrobinę uzasadnionej grozy: Zapewniam transport w postaci taxówki bagażowej albo TIR-a – zależnie od tego, ile nam tego towaru wyjdzie w pakowaniu. Zapewniam także suchy prowiant, w sensie kawkę na wynos i resztę akcesoriów, coby nam się dobrze pracowało i profesjonalnie oczywiście. Zapewniam także gry i zabawy, co jest chyba jasne z założenia.

TIR w pełni uzasadniony… Gdy jako 8 latka jechałam na  sesję wstępną przed wykonaniem portretu zabrałam torbę wyjazdową mojej babci… I sama ją niosłam do autobusu. Ciekawe ile tego towaru mi wyjdzie, przy założeniu, ze nie będę tego w tę i nazad dźwigać? Niepokoją mnie tylko te gry i zabawy;)

Nie wiem, czy będzie mi dane umieszczenie jakiejś fotki mej na blogu (będę negocjować), zatem niniejszym celem zadośćuczynienia umieszczam za zgodą obiektu;) Zdjęcie Wielkiej Artystki – czyli Pani O. we własnej osobie i do tego w nadmiarze biżuterii:)

W związku z niedawnym fochem Nishki, a także dość obficie pojawiającym się na blogach pojęciem focha, niniejszym chciałabym wyjaśnić jak wygląda foch. Foch bowiem wygląda tak, a nie każdy o tym wie:

 

A teraz trochę teorii: wbrew pozorom, foch, to wcale nie jest skrót od „Fabryki Odczynników Chemicznych”, jak błędnie podaje Wikipedia;) Zdecydowanie zaś i na chłopski rozum, można stwierdzić, że to nic innego jak: określenie objawów nadmiernej emocjonalności, zdenerwowania, demonstracyjności zachowań. Nagły atak focha spowodować może chwilowe załamanie właściwego postrzegania rzeczywistości, zaburzenie przytomnościi. Ba! Nawet krótkotrwałe zmiany osobowościowe, czasem bóle nerwicowe, zwane fochowymi. W mowie potocznej używane są najczęściej zwroty takie jak:

- nafochować się –zasiąść na kanapie z Fochem i głaskać go, aż będzie miał dość i zwieje

- walnąć focha – kurcgalopkiem, po całym domu gonić Focha, celem przyłożenia mu w chude dupsko (uwaga, może podlegać karze, w związku z prawdopodobieństwem wystąpienia znęcania się nad Fochem)

- no to foch! – odmiana „no to lu!” w wydaniu fochowym. Na tą komendę Foch przybywa natychmiast!

czwartek, 28 grudnia 2006

 Normalni ludzie nie posiadają tylu książek. Zdaję sobie doskonale z tego sprawę;), ale nie potrafię oprzeć się magii księgarni… Ten zapach, czar ciszy i tyle dobra…:) Gdyby nie resztki logicznego myślenia, w dniu wczorajszym, wyszłabym objuczona jak wielbłądzica, a tak, to nabyłam tylko trzy pozycje. No to przecież nic! Drobiazg po prostu…:)

Zaciekawiona opinią Surfinii nabyłam „13 opowieść ”. Mam teraz szansę poznać cos 13 go, nie będącego przy tym Trzynastą Księga Pana Tadeusza;) Nabyłam tez, dla intelektualnej równowagi „Naukę świata dysku II ”. Jakbym miała cz. I… Taaa… Nie mam. I co? Za to mam cz. II i bardzo mi z tym dobrze:)! Nabyłam też książkę, której tytuł wyleciał mi z mojej dobrej, choć krótkiej pamięci…:)) Chłop pisze o uczuciach… Może być niezły ubaw;) W planach jeszcze dwie pozycje, a mianowicie: „Marley i ja. Życie, miłość i najgorszy pies świata” oraz „Sprawiedliwość owiec” . I oczywiście oczekiwanie na merlinową przesyłkę „Wieszać każdy może” . I w całej tej radości widzę tylko jeden problem… gdzie ja te książki mam stawiać? Skorzystać z patentu ze zdjęcia;)??

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8