Zakładki:
. GANG PACZĄCYCH CZAROWNIC
. GANG SYNOWYCH
0. Moje szablony
1. Zawsze:)
2. Na dobry dzień
3. Deser
4. Koty i psy
5. Tematyczne
6. Inne

Drukuj!

forum o css
sobota, 31 marca 2007

Dumdumdumdum, dumdumdumdum, dumdumdumdum (pamiętacie dumdumdumdum ze „Szczęk??)

-Słyszałeś coś? –Nie, cicho jest przecież. –Coś się skrada chyba… - E tam, uspokój się, tchórzu;)! – Ałłłłłaaaa! Oooooooooo!!! –Co? Co? Co się dzieje? Gdzie Ty jesteś? Hej? Kto tu? Co tu? Auć! Co to było? AAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaa! Ożesz… Puszczaj! (nagła cisza z podtekstem)

Troje zwłok znaleziono kilka godzin później. Raport z sekcji: - Obiekt nr 1. Naruszone powłoki skórne na obszarze prawie 80% ciała. Oderwane ponad 50% miąższu. Obrażenia na przedniej stronie. Ofiara nie wyrywała się. Ślady zębów. Obrażenia – zabójcze. Obiekt nr 2 – Naruszenia i ślady zębów głównie na tylnej stronie ciała. Pojedyncze pokąsania również z przodu. Pogryzienia zajmują ok. 30% ciała. Ubytek miąższu – ok. 30%. Obrażenia śmiertelne. Obiekt nr 3. Pojedyncze ugryzienia. Ubytek miąższu ok. 10% Śmiertelne z uwagi na umiejscowienie. Dodatkowo na miejscu zbrodni znaleziono torebkę foliową, sztuk 1, z wygryzionymi dziurami – jedenastoma dziurami. Dziura podstawowa wielkości 2/3 otworu głównego. Dowód dodatkowy: dzień wcześniej w tym samym miejscu odnaleziono obiekt nr 4z odgryzioną końcówką.




Tak to bywa, gdy kretynka zostawi serdelki na blacie kuchni. Julka przecież działa jak rekin… Wczoraj miałyśmy mieć na kolację pyszną kichę ziemniaczaną, a dziś serdelki… Dobrze, ze chleb ukryłam, a pomidorów nie lubi i zostawia w nich tylko ślady zębów…

środa, 28 marca 2007

 Swego czasu na forum mym ulubionym toczyła się dyskusja, kogo by tu bzyknąć z polityków. Rozmowa była czyto teoretyczna oczywiście, żadna z nas bowiem nie aspirowała do, słynnej swego czasu Anastazji P. I tak mi się dziś jakoś przypomniało:) Kategorie były różne, jako stara sklerotyczna oryginału już nie pamiętam, ale… Ale jeśli by założyć, że A oznacza polityka, którego bzyknęłoby się z przyjemnością, B – chętnie, acz jednorazowo, C-, dla korzyści majątkowych, lub w ramach zboczonego eksperymentu, D- pod przymusem, z zamkniętymi oczami, myśląc o Polsce oraz E – nigdy, przenigdy, wybieram stryczek, to:

A- Napieralski / Olejniczak – właściwie wsio rawno który. Słodkie chłopię. Ma prezencję, miły sposób bycia, klasę. Niby trochę metroseksualny, ale nie wymagajmy zbyt wiele. W końcu wybieramy wśród polityków;)

B- Kalisz – zdecydowanie! Kocham jego ironiczne poczucie humoru:) Dusza towarzystwa, do bitki i do wypitki. I choc, za cholerę nie wiem jakim cudem, ale ma to coś:)

C- Koń który mówi. Dziwne, wiem, ale on taki konstruowany mi wygląda. Warto by sprawdzić czy ma gdzieś jakieś szwy;) Nauka wymaga poświęceń;)

D- Najsłynniejszy bloger wśród polityków. Oczywiście z grzywką – nie, nie i jeszcze raz nie. Czy muszę tłumaczyć czemu;)?

Do kategorii C zakwalifikowałabym jeszcze ewentualnie Urbana. Ciekawość, zwykła ciekawość;)

wtorek, 27 marca 2007

Uprzejmie donoszę, ze znów popełniłam szablony. Tym razem tematyczne i na zamówienie:)

Teraz natomiast, konkretnie od wczorajszego wieczora, pracuję nad moim własnym, osobistym szablonem. Stąd niedobory czasowe:) na szperanie po blogach... Moze to trochę potrwać, ale powinno wyjść...hmmm... intrygująco... Zatem... Nie znacie dnia, ni gdodziny, gdy zmieni się tutaj wszytko... Ale coś czuję, że nie bedziecie mieć wątpliwości do kogo właśnie weszliście:)

Za cudne zdjecie oraz konsultacje - dziękuję:) Baaaardzo:)

22:41, daria_nowak , szablony
Link Komentarze (51) »

 Całą dusza oraz fragmentami ciała popieram kampanie anty piracką. Ale jeśli mam być szczera, to popieram ja dopiero przy zmianie kilku założeń. Otóż przy okazji rajdu po Lerła;) natknęłam się w Arkadii na stoisko z płytami. I filmy tam były i muzyka. Nawet łapa się sama wyciągała po nastrojowo – pościelową płytkę, gdy … spojrzałam na cenę.. Jasne, że lepiej mieć oryginał. I sprzęt bezpieczny i jakość właściwa i człowiek wie, ze jest uczciwy do wyrzygu. Tylko uprzejmie informuję, że nie za 69,99PLN. Nie. Bo za tyle to ja mam nowe buty/narzutę na łóżko/ 2 książki/ połowę zestawu comiesięcznych kosmetyków/szczepionkę dla kota, albo dwa miesiące Mercilonu, ewentualnie nocleg ze śniadaniem nad morzem(właściwe podkreślic). Nie. Nowości wcale nie muszą być tak horrendalnie drogie. Przykład może trochę nie teges, ale jakim cudem Ich Troje opłacało się wydać jakąś płytkę za 9,90? Czy nawet 19,90? Bo dokładnie nie wiem. A się opłacało. Jakim cudem do babskich czytadeł za 3,90 dołączane są takie filmy jak „Amelia”? Ktoś na tym traci? Charytatywność nagle wszystkich dopadła? Jakim cudem cała kolekcję Elwisa można było w Empiku dostać za 129,00? Coś mi tu nie pasuje… Jasne, że kultura musi kosztować. Ale jeśli będzie kosztować TYLE, to ja chyba jednak postaram się rozgryźć programy do ściągania z sieci…

poniedziałek, 26 marca 2007

 Jak każda mała dziewczynką lubię bywać w zoo. Tak od czasu do czasu przypomnieć sobie czasy, gdy opychałam się watą cukrową i namawiałam Rodzicielkę do zakupu tęczowych, papierowych parasolek.  Niestety w niedzielę parasolek nie było, ale były zwierzątka. Nie wszystkie co prawda, bo niektórym za zimno (co dziwne, do tego grona należał biały miś…), ale i tak było świetnie. Wydra strzelała popisy, gdy tylko nadchodził jakiś ludź, dwa jaguarzątka dostawały kociokwiku na wielkim wybiegu, a pumcia się nudziła. Głównie spała, ale do mnie zlazła.  Dla rozprostowania kości połaziła trochę w kółko, rzucając mi spojrzenia mówiące „Widzisz tych ludzi? W ogon mnie mogą cmoknąć…”

Cudnie było:) Aha! Z góry uprzedzam, że nie rozpoczynam dyskusji na temat cierpień zwierząt zamkniętych w zoo. Naoglądałam się animal planet i wiem, że natura bywa okrutniejsza od nudy.



 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5