Zakładki:
. GANG PACZĄCYCH CZAROWNIC
. GANG SYNOWYCH
0. Moje szablony
1. Zawsze:)
2. Na dobry dzień
3. Deser
4. Koty i psy
5. Tematyczne
6. Inne

Drukuj!

forum o css
sobota, 09 kwietnia 2011

Przede wszystkim dziękuję. Za komentarze, w których zawarliście tyle ciepła:) Naprawdę mam szczęście:)!

Powoli wszystko sobie układam. Z ludźmi z rzeczami. Okazało sie, że jestem chyba mniejszą cholerą, niż sądziłam, bo jakoś wychodzi. A może, po prostu, jestem sprytniejsza? Sądziłam, że problemem może być moja konkretność. A tu szok - własnie na tym punktuję. Śmieszne uczucie - z wady zrobić zaletę.

 

Pojechałam na zjazd. Zjazd - próbę. Trzy dni usmiechania się, rozmów zakulisowych i całego tego międlenia, którego tak nie cierpię. Dzień przed wyjazdem okazało się, że mam kontrolę. Z samej góry. Dostałam ataku śmiechu. Bo co mogłam zrobić? Zaczać płakać??? Myślałam, ze bardziej zapierdalać już się nie da. A tu proszę - da się:)!

Obserwacje z wyjazdu mam dwie.

Pierwsza zawodowa - rozmowa ułatwia wszystko, zwłaszcza jeśli człowiek potrafi zrobić dobre pierwsze wrażenie. Ale moja wrodzona nieufność (Wiktor - masz rację!) nie pozwala mi wierzyć we wszystko, co usłyszałam. Komplementy to takie ładne słówka - ale tylko słówka. Później jest normalne życie - i dopiero ono pokaże co i jak.

Druga - prywatna - wciąż jeszcze seksizm króluje, choć mało kto to zauważa. Panowie pozwalają sobie na niewybredne żarciki, a panie chichoczą. Trochę patrzę na to jak na folklor, ale ten folklor niestety nie jest niszowy. Tym razem odpuściłam. Będąc na cenzurowanym, jeszcze nie na wszystko mogę sobie pozwolić. Ale już wiem, że nie ma chuja - to się skończy, chociaż w mojej obecności.

Jako "młódka" mam już inne spojrzenie na rolę i prawa kobiet. A starszym panom wciaż się wydaje, że lubię słuchać o swoich pięknych nóżkach (swoją drogą, co oni z tymi nóżkami? Fetysz jakiś???). Zatem służbowo nie lubię i chyba już nikt nie ma wątpliwości. Jeszcze trochę i reszta wątpliwości również zostanie rozwiana. Bo już jestem nabuzowana.

Swoja drogą, faceci (no powiedzmy, że pewności mam tylko co do niektórych) faktycznie w kółko myślą o seksie. Lekko podcięty kolega zwierzył mi się w tajemnicy, że powinnam pamiętać, żeby się nie schylać, gdy mam bluzkę z dekoltem, bo on później pracować nie może. Ja pierdolę! Moje pracowe dekolty nie odsłaniają nic poza obojczykami, więc co mu niby rozum odbiera? Kawałek szyi?

21:16, daria_nowak
Link Komentarze (24) »