Zakładki:
. GANG PACZĄCYCH CZAROWNIC
. GANG SYNOWYCH
0. Moje szablony
1. Zawsze:)
2. Na dobry dzień
3. Deser
4. Koty i psy
5. Tematyczne
6. Inne

Drukuj!

forum o css

Pan B

sobota, 01 lipca 2006

"Moczę nogi w słonej wodzie - piwko cieknie mi po brodzie, dziwka gratis robi loda, w morzu nawet ciepła woda, dookoła las choinek. To jest śliczny odpoczynek! buziak. A co u Ciebie Kochanie?" to własnie najnowszy sms od pana B.

Gdybym się nie uśmiała, to pewnie bym się wściekła:)

Kurwa, nawet on jest nad morzem... Tylko ja tu kwitnę jak głupia!

17:47, daria_nowak , Pan B
Link Komentarze (4) »
sobota, 17 czerwca 2006

Kto myślał, że Pan B. odpuści - ręka do góry:-)? Ja myślałam:-). Po tym jak zamykam facetowi drzwi przed nosem, jak odpowiadam na co 15 smsa i to stwierdzeniem, ze szkoda mi na niego 20 gr, naprawdę sądziłam. Cóz... hehe. Siedzę w NF,  gadamy... a tu tel. bzyczy... sms znaczy:-) I cóż w smsie? Ano pytanie "Śliczna, co porabiasz?" No aż mnie trząchnęło. Mało kto ma prawo tak się spoufalać. On nie ma. Miałm nie odpowiadać, ale diabeł mnie podkusił;-) Złośliwy diabeł...Więc podpucha - odpowiadam-"siedzę w NF", w odpowiedzi - dociekliwe pytanie "Z kim i co porabiasz". No prawdopodobnie tańczę toples na stole tak? wrrr - więc ślę "piję piwo z przyjaciłką". Konwersacja toczy się wartko. Dopytuje czy zna przyjaciółkę, czy moze wpadniemy na winko lub szampana? Bezczelnie odpowiadam, ze nam dwóm nie da rady;-) I zaczyna się. Bo by dał, bo by chciał. Bo przyjedźcie!!! Hahah

Zamilkł po odpowiedzi na pytanie "To jak spędzisz noc?", która brzmiała "Napewno i pod żadnym warunkiem nie z Tobą. Nawet gadać mi się z Toba nie chce".

Zamilkł na dobre? Powiedzcie, ze tak!

Hahah, poprawka z chwili obecnej... żałosne pytanie "Aż taki byłem kiepski??" Przykre... Cóż poradzę na ludzką głupotę. Szkoda 20 groszy. Miałam rację:-) Tak na marginesie, jak dorosły facet może mieć szmergla na moim punkcie ROK  po rozstaniu?? A teraz idę jeść pysznego ziemniaczka pieczonego:-) z sosem czosnkowym. Tak, można mi zazdrościć:-) Ziemniaczka oczywiscie, bo reszta żałosna

00.15 prosi, zebym go nie oceniała żle... A jak mam go kurwa oceniać? Panowie, jeśli nie chcecie być źle oceniani - MYŚLCIE!

Jestem zła.

Z ostatniej chwili - dzień następny, pora objadowa "Księzniczko, kiedy się zobaczymy?" Proszę o usunięcie broni z zasięgu moich rąk! I trzymanie mnie w zamknieciu, bo go zabiję. Choć z drugiej strony - teraz wyraźnie czuję, ze mi to wisi.

22:55, daria_nowak , Pan B
Link Komentarze (18) »
czwartek, 18 maja 2006

Mam pytanie, może ktoś zna odpowiedz? Pan B. znów atakuje. Czy ktoś potrafi mi wytłumaczyć D L A C Z E G O?

Bo ja głupieję! Albo popadne w samozachwyt, albo popełnię harakiri z tytułu głupoty - bo nie rozumiem:) prosze kogoś mądrego o głos w sprawie:-)

21:38, daria_nowak , Pan B
Link Komentarze (5) »
czwartek, 30 marca 2006

Taki miły dzień. Pełen zamyślenia, uśmiechu. Drobiazgi wprawiały mnie w dobry nastrój. Wystarczy, ze ktoś zakasłał, a ja się uśmiechałam...czemu? tajemnica... Wzbiłam się na wyżyny dyplomacji załatwiając niezałatwialne:) Smsowałam do zwierzchnika w ramach poprawiania mu humoru- i fakt uśmiał się serdecznie:) Wszystko się układało tak jak sobie wymyśliłam. Ba! Nawet lepiej! Wieczór w Nei Fiori pełen był radości, takiej zwykłej ze spotkania, z rozmowy... no i ...jeden zgrzyt... Znów B. Czy mężczyzna zaczyna "chcieć", gdy się odpuszcza? Najwyraźniej tak... Czy powinnam odpuścić, to na czym mi w tej chwili zależy? Może... Ale ja nie chcę. Chcę żeby wiedział, jak działa na mnie jego głos. Chcę, zeby wiedział, że mam ochotę poczuć jego ramiona.... Jeśli to mówię - to źle? Trudno. Będę mówić. Pożyjemy....zobaczymy...

A B.? Hmmmm... Widzimy się w sobotę... pisał dziś kilkakrotnie... Jeśli sądzi, ze wystarczy "coś" powiedzieć, "coś" wyjaśnić, to jest w błędzie. Ja juz go opłakałam, przeżyłam. Teraz jest...poprostu. Podchodze do niego z nieufnością, ale i pewną nonszalancją... Ciekawe co mi powie?

W sobotę będę tylko słuchać. Przestawiam sie na fonię...  Nic to nie zmieni... Jemu to juz nic nie przyniesie. To spotkanie, o które prosił jest dla mnie. Jego celem jest spojrzenie na człowieka, który mnie skrzydził ze współczuciem - bo on się boi -  mnie (no się nie dziwię:)), siebie, zmian..., Czego jeszcze? Nie wiem. Wiem natomiast, że już za późno - już nie będzie nocy przerywanych krzykiem, kojonych w jego ramionach. Już nie będzie głębokiego wdechu przy pocałunku, dfzięki któremu czułam jak wypełniam się jego dsmakiem. Teraz chcę wiedzieć po co, dlaczego, co sprawiło, ze pamięta, ze naciska. poprostu chcę tego posłuchać... choć w jego wykonaniu - to moze być jakiś banał... Może chce zmiebnić wydział i znów mu się przydam...? Albo nie ma z kim dzieci zostawić:)? A ja - kretynka - snuję teorie ... Obiecuję, ze powiem o co chodziło. Nawet jeśli miałbym się spalić ze wstydu, ze mężczyzna, którego kochałam, znów chciał mnie tylko wykorzystać:)

Spokojnej nocy Słoneczko...

23:01, daria_nowak , Pan B
Link Komentarze (4) »
piątek, 24 marca 2006

Koniec tygodnia. Plany na przyszly - choć nie sprecyzowane to jakoś i tak miłe:) Pożyjemy zobaczymy:)

Dziś czerka mnie pakowanie, malowanie włosów i inne babskie radości w postaci np. spania na wałkach:) Teraz jestem zadowolona i chłęśliwa ogólnie. jednak te dowcipne piątki to fajna rzecz:) Mimo zabójczego dnia w pracy, popełnienia 2ch awantur - jest mi dobrze. Gdybym jeszcze nie musiała jechać w swiat byłoby rewelacyjnie... marudzę Wiem:)

Do tego smsował B. Czy on jest nawiedzony? Boszzzz! No fajnie było, ale ups...skończyło się. Zawsze tak jest, a zwłaszcza w sytuacjach, gdy jedynym łączącym nas uczuciem jest pociąg do mebla znanego jako łóżko. Nie, nie i jeszcze raz nie! Mam dosyć jego użalania się nad sobą, jego oczekiwania, ze będę o dowolnej porze, bo on właśnie pracę skończył. A juz po ostatniej wymianie zdań - nie sądziłam, ze będzie jakiekolwiek kolejne zaproszenie. No jaksne, wiem, ze jestem wyjątkowa:) nie musi mi tego uświadamiać, bo jakoś jego zdanie w tej kwestii mi wisi i powiewa kalafiorem.

16:25, daria_nowak , Pan B
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2